Spis treści
- Decyzja pierwszej rakiety świata o pożegnaniu z dotychczasowym szkoleniowcem wywołała lawinę komentarzy.
- Rick Macci dokładnie przyjrzał się słabszym występom Polki i zauważył wyraźny spadek wiary we własne umiejętności.
- Były opiekun sióstr Williams zasugerował rozpoczęcie współpracy, obiecując szybką poprawę wyników i zmianę perspektywy.
- Czas pokaże, czy liderka rankingu WTA zdecyduje się na wsparcie tak doświadczonego fachowca.
Rick Macci analizuje kryzys Świątek. Zawodniczka traci pewność siebie
Rozstanie raszynianki z belgijskim opiekunem zupełnie nie zdziwiło legendarnego amerykańskiego eksperta. Według niego w profesjonalnym sporcie to rutynowe działanie, ponieważ w przypadku serii słabszych występów najłatwiej obciążyć odpowiedzialnością właśnie szkoleniowca.
Przeczytaj także: Piotr Woźniacki stanowczo ucina spekulacje. Zaskakująca propozycja dla Igi Świątek!
"- Nie jestem tym zaskoczony tą decyzją, bo w takich sytuacjach trzeba kogoś obwinić i zazwyczaj jest to trener. Nigdy nie można zwolnić zawodnika..." - powiedział PAP Rick Macci.
Amerykanin zauważa jednak znacznie poważniejsze kłopoty polskiej tenisistki w ostatnim czasie. Choć Fissette zdołał zaszczepić w jej grze większą agresję na korcie, to minione tygodnie obnażyły spore braki w przygotowaniu mentalnym i odporności na presję.
Zobacz też: Iga Świątek szuka następcy Wima Fissette'a. Karuzela trenerskich nazwisk ruszyła
"- Z jakiegoś powodu Świątek traci pewność siebie, a wcześniej potrafiła zdominować wiele zawodniczek. (...) Przestaje wierzyć we własne możliwości i z tego powodu się denerwuje. Rywalki widzą i wiedzą, że Iga jest wrażliwa i nabierają pewności siebie, której jej brakuje" - analizuje Macci.
Według utytułowanego eksperta liderka światowego rankingu pilnie potrzebuje spojrzenia na swoje kłopoty ze świeżej perspektywy. Zaznaczył, że wyłącznie osoba z zewnątrz może właściwie i obiektywnie ocenić bieżącą sytuację.
Legendarny trener proponuje pomoc. Iga Świątek otrzymała jasną ofertę
Członek tenisowej Galerii Sław nie ograniczył się wyłącznie do wytykania błędów podczas diagnozy. Słynny szkoleniowiec złożył pierwszej rakiecie świata bardzo otwartą propozycję, sugerując wprost, że chętnie objąłby funkcję doradcy w jej nowym sztabie szkoleniowym, aby przywrócić ją na szczyt.
"- Jeżeli Iga chciałaby mojej pomocy jako konsultanta, to nie miałbym żadnych wątpliwości, że mógłbym odwrócić jej sytuację i pokazać wszystko z innej perspektywy. Mógłbym jej także pomóc pod kątem strategii i biomechaniki, szczególnie przy serwisie" - zadeklarował były szkoleniowiec Marii Szarapowej i Andy’ego Roddicka.
Obecnie 71-letni fachowiec skupia się na zarządzaniu własnym ośrodkiem treningowym na Florydzie, jednak jest całkowicie przekonany o skuteczności swoich metod. Wierzy, że fundamentalne znaczenie ma gruntowne zrozumienie psychiki zawodniczki, a w otoczeniu Polki za kulisami dzieją się rzeczy całkowicie niewidoczne dla zwykłych kibiców. Rozmowę z dziennikarzami Polskiej Agencji Prasowej podsumował bardzo odważnym stwierdzeniem.
"- Gdyby jednak Iga się do mnie odezwała, to byłaby jedna z najlepszych decyzji w jej życiu. Usłyszałaby i zobaczyła rzeczy, o których nigdy wcześniej nie słyszała" - zakończył Macci.