Aresztowanie Radosława Piesiewicza. Mieczysław Nowicki przejmuje stery w PKOl
Mieczysław Nowicki, pełniący funkcję wiceprezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że wykorzystał pełnomocnictwo nadane mu w 2025 roku przez prezesa Radosława Piesiewicza. Działając zgodnie z zapisami art. 50 statutu organizacji, podjął decyzję o zwołaniu posiedzenia prezydium zarządu, które odbędzie się 8 września.
Upoważnienie od prezesa otrzymałem w 2025 roku. Nigdy nie było ono wykorzystywane. Chcemy pokazać, że PKOl funkcjonuje. Teraz moja rola sprowadza się do zwołania prezydium zarządu - przekazał.
Mieczysław Nowicki podkreślił, że to właśnie gremium zasiadające w prezydium zadecyduje o kolejnych krokach, a najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie ustalenie daty obrad całego zarządu. Działacz PKOl wyjaśnił, że w poważnych instytucjach wystawianie takich dokumentów jest standardową procedurą, stosowaną na przykład na wypadek urlopu lub problemów zdrowotnych przełożonego.
Jednocześnie wiceprezes przyznał, że obecnie nie utrzymuje żadnego kontaktu z Radosławem Piesiewiczem, który przebywa w dyspozycji katowickiego sądu, i nawet nie podejmował prób nawiązania relacji z aresztowanym prezesem.
Otylia Jędrzejczak przejmie stery po Radosławie Piesiewiczu? Mistrzyni ma być ratunkiem dla PKOl
Zgodnie z zapisami w art. 50 statutu komitetu, w przypadku nieobecności prezesa, jego zadania przejmuje wskazany wcześniej wiceprezes zarządu. Prezydium zarządu PKOl liczy 16 członków, w tym aż ośmiu wiceprezesów, nie licząc zatrzymanego szefa. W piątkowym oświadczeniu to właśnie gremium zapewniło, że mimo poważnych zarzutów i aresztowania Radosława Piesiewicza (który pozwolił na używanie swoich pełnych personaliów), cała organizacja kontynuuje pracę bez żadnych przerw.