Polska - Francja: Zaskakujący zapis w regulaminie mistrzostw Europy. Stawka jest ogromna

2026-09-26 19:24

Finałowe starcie mistrzostw Europy siatkarzy, w którym reprezentacja Polski podejmie Francję, odbędzie się w sobotę, 26 września, o godzinie 21. Dla Biało-czerwonych mecz i ich rywali ma ono dodatkowy wymiar, bowiem oprócz medali w grę wchodzi bardzo cenna nagroda gwarantowana przez przepisy rozgrywek.

Siatkarz Wilfredo Leon i koledzy z kadry idą z walizkami obok ścianki EuroVolley. O sukcesach Polaków przeczytasz w Eska.
Autor: CEV Photo/ Materiały prasowe

Finał ME siatkarzy Polska - Francja. Ważny zapis w regulaminie

Biało-czerwoni mają za sobą wybitny sezon, niezależnie od tego, jakim wynikiem zakończy się decydujący mecz europejskiego czempionatu. Zaczęli od triumfu w Lidze Narodów, pokonując w finale Amerykanów. Następnie zdominowali rywali w mistrzostwach kontynentu, wygrywając bez straty seta z Portugalią, Izraelem, Macedonią Północną i Ukrainą. Choć faza grupowa zakończyła się porażką z Bułgarią 2:3, Polacy wrócili do wygrywania po 3:0. W kolejnych etapach odprawili z kwitkiem Łotwę, Niemcy oraz - w półfinale - Słowenię. Francja to najpoważniejszy test dla naszych siatkarzy w tym turnieju. Co ciekawe, finałowe zwycięstwo zapewni nie tylko złoty medal, ale również bezpośredni awans na Igrzyska Olimpijskie w 2028 roku. Taki zapis w regulaminie to dla podopiecznych Nikoli Grbicia olbrzymi zastrzyk motywacji.

Polska zagra w finale ME siatkarzy z Francją. Znamy stan zdrowia Wilfredo Leona

QUIZ. Reprezentacja polskich siatkarzy. Kto jest starszy: Fornal czy Komenda, Kurek czy Bołądź?
Pytanie 1 z 18
Kto jest starszy?

Finał ME siatkarzy. Mecz Polska - Francja o podwójną stawkę

Siatkarze wiedzą, o co toczy się gra, jednak starają się unikać dodatkowej presji. Jak zaznaczył Kamil Semeniuk w wywiadzie dla Polsatu Sport, stawka jest podwójna, ale istnieją inne możliwości wywalczenia olimpijskich przepustek.

ME siatkarzy. Francuzi mają prosty plan na finał z Polakami

Dobrze byłoby już mieć w kieszeni ten bilet do Los Angeles. Pamiętajmy, że jeszcze w przyszłym roku są mistrzostwa świata rozgrywane u nas, stamtąd trzy drużyny zakwalifikują się do igrzysk, a później będzie jeszcze szansa dzięki rankingowi. Nie chcę mówić, że jak przegramy, to się nic nie stanie, bo oczywiście nie chcemy przegrać. Nie po to spędzamy na tym turnieju blisko miesiąc, żeby na sam koniec przegrać. Zrobimy wszystko, aby w doborowym humorach zakończyć ten turniej i mieć ten bilet. Ewentualna porażka też nie oznacza jednak końca świata

– powiedział kadrowicz.

Galeria: Siatkarze zadali szyku na lotnisku

ROLKI