Trener Piasta zapowiada twardą walkę z rywalem
W piątek na stadionie w Gliwicach odbędzie się interesujące derbowe spotkanie piłkarskiej ekstraklasy. Przed własną publicznością wystąpią zawodnicy miejscowego klubu. Szkoleniowiec gospodarzy, Daniel Myśliwiec, spodziewa się bardzo zaciętego i wyrównanego widowiska. Jego zdaniem oba zespoły znajdują się w wysokiej formie sportowej. Kibice zgromadzeni na trybunach mogą liczyć na ogromne zaangażowanie ze strony piłkarzy.
W ubiegłym sezonie rywalizacja obu tych drużyn przyniosła fanom sporo sportowych emocji. Zespół z Gliwic triumfował na wyjazdowym obiekcie wynikiem 3:1. Było to zarazem pierwsze zwycięstwo Daniela Myśliwca jako szkoleniowca tej drużyny. Dla graczy z Katowic oznaczało to ostatnią domową porażkę w tamtych ligowych rozgrywkach. Rewanżowe starcie zakończyło się bezbramkowym remisem i podziałem punktów.
"Chcę, żebyśmy byli gotowi na wszystko. Obydwie drużyny wyjdą na boisko z takim samym nastawieniem, czyli chęcią zgarnięcia pełnej puli. Przewiduję solidną walkę, determinację, dyscyplinę taktyczną" - dodał.
"Mam duży szacunek do trenera Rafała Góraka i do jego drużyny, która zawsze trzyma wysoki poziom. Nawet jeżeli nie ma optymalnych wyników, a ostatnio one się zgadzają, styl również. Można tylko gratulować konsekwencji i - poza tym najbliższym meczem - kibicować jej rozwojowi" - stwierdził.
Dobra forma strzelecka i nietypowe bramki
Ostatnie występy obu zespołów w zmaganiach ligowych mogą napawać kibiców sporym optymizmem. Gliwiczanie zanotowali remis 1:1 z Legią Warszawa oraz wyjazdową wygraną 2:0 nad Motorem Lublin. Dodatkowo piłkarze miejscowego zespołu wyeliminowali Chemika Bydgoszcz z krajowego pucharu, wygrywając pewnie 3:0. Rywale z Katowic rozbili u siebie Wisłę Płock 5:0 i pokonali w Zabrzu Górnika 3:2. Trzy trafienia w tym ostatnim starciu zanotował Ilja Szkurin.
Szkoleniowiec gospodarzy rozważa obecnie przetestowanie swoich zawodników na zupełnie nowych pozycjach. W minionych kolejkach jego zespół zdobywał gole głównie dzięki bezpośrednim błędom i pomyłkom przeciwników. Trener uważa, że wcześniej to jego gracze zdecydowanie częściej ułatwiali zadanie rywalom. Zwrócił także uwagę na bardzo dogodne sytuacje zmarnowane przez Ivana Limę. Piątkowy mecz w Gliwicach rozpocznie się punktualnie o godzinie 20.30.
"Trzeba docenić jego kunszt strzelecki, ale pracuje cała drużyna. Przed nami kolejne wyzwanie, ale mój zespół je lubi i niejednokrotnie pokazał, że zrobi wszystko, żeby odnieść sukces" - powiedział szkoleniowiec.