Piękny gest wobec Roberta Lewandowskiego przed starciem z Betisem
To już oficjalne – Robert Lewandowski pożegnał się z publicznością na Spotify Camp Nou jako zawodnik Dumy Katalonii. Trener Hansi Flick zdecydował się wystawić Polaka w podstawowym składzie na ten pożegnalny występ. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego fani byli świadkami niezwykle wzruszających wydarzeń. Na oficjalnych profilach społecznościowych FC Barcelony opublikowano specjalne nagranie, w którym najmłodsi sympatycy klubu dziękują Robertowi Lewandowskiemu za jego ogromny wkład w sukcesy zespołu. Dodatkowo polski napastnik wyprowadził drużynę na murawę z opaską kapitańską na ramieniu. Był to niezwykły hołd ze strony zespołu, ponieważ w wyjściowej jedenastce znajdowali się tacy gracze jak Pedri czy Raphinha, Taki ruch jednoznacznie podkreśla ogromny szacunek, jakim darzą Polaka w stolicy Katalonii.
Robert Lewandowski odchodzi z Barcelony. Co dalej z napastnikiem reprezentacji Polski?
Galeria: Tak zmieniał się i przystojniał Robert Lewandowski
Gdzie zagra kapitan reprezentacji po odejściu z FC Barcelony?
Warto przypomnieć, że w sobotę, 16 maja, kapitan Biało-czerwonych oficjalnie poinformował o tym, że kończy swoją przygodę z katalońskim zespołem. Obecnie trwają spekulacje na temat jego piłkarskiej przyszłości. Wiele wskazuje na to, że kolejnym krokiem w karierze napastnika będzie transfer do ligi saudyjskiej, gdzie wymienia się klub Al-Hilal, lub przenosiny do rozgrywek w USA.
Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, by ruszyć dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja została wypełniona. 4 sezony, 3 mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, jaką obdarzyli mnie kibice już od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których spotkałem na tej drodze podczas tych pięknych czterech lat. Szczególne podziękowania kieruję do prezesa Laporty za danie mi szansy przeżycia najbardziej niesamowitego rozdziału w mojej karierze. Barca wróciła tam, gdzie jej miejsce. Visca el Barça. Visca Catalunya
– napisał Robert Lewandowski.