Nie żyje Jacek Magiera. Dariusz Dziekanowski w szoku

2026-04-10 12:25

Niespodziewane odejście Jacka Magiery wywołało potężny szok w krajowym środowisku futbolowym. Wypowiedzi na temat tragicznie zmarłego 49-latka udzielił Dariusz Dziekanowski, były kadrowicz. Podczas emocjonalnego wywiadu dla Radia Eska ekspert zaznaczył, że polska piłka poniosła niepowetowaną stratę, nazywając zmarłego szkoleniowca szlachetną osobą oraz materiałem na przyszłego opiekuna kadry narodowej.

Zmarł Jacek Magiera

i

Autor: Gadomski Marcin / Super Express
  • Niespodziewany zgon Jacka Magiery głęboko poruszył piłkarską Polskę, a Dariusz Dziekanowski nie ukrywa swojego olbrzymiego zdziwienia i żalu po tej stracie.
  • Były kadrowicz zaznaczył, że zmarły szkoleniowiec uchodził za wyjątkowo uczciwą postać oraz stanowił ogromny wzór, zwłaszcza dla wchodzących do zawodu graczy.
  • W ocenie eksperta 49-latek posiadał wszystkie niezbędne cechy, aby w kolejnych latach objąć posadę głównego opiekuna polskiej kadry narodowej.
  • Zapoznaj się z pełnymi przemyśleniami Dariusza Dziekanowskiego, by przekonać się, w jaki sposób pamięta on tragicznie zmarłego trenera.

Dariusz Dziekanowski wstrząśnięty: śmierć Jacka Magiery to cios

Informacja o zgonie Jacka Magiery wywołała gigantyczne zaskoczenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ledwie kilkanaście dni wcześniej widziano go w doskonałej dyspozycji podczas zgrupowania polskiej kadry. Były reprezentant Polski otwarcie przyznał, że jest głęboko wstrząśnięty i wciąż nie potrafi uwierzyć w te tragiczne doniesienia.

- To jest szok. Nie chce mi się wierzyć. To był młody człowiek, który jeszcze miał całe życie przed sobą. To jest bardzo smutna wiadomość - przyznał poruszony Dziekanowski w rozmowie z Radiem Eska.

Dawny snajper drużyny narodowej zaznaczył, że nagłe pożegnanie z 49-letnim szkoleniowcem stanowi bolesne uderzenie dla całej sportowej dyscypliny. Zwrócił przy tym uwagę, że niezwykle ciężko będzie pogodzić się z brakiem tak szanowanej osoby, której nieobecność odczuje nie tylko piłkarskie środowisko.

Jacek Magiera jako autorytet. Były kadrowicz wspomina trenera

Dariusz Dziekanowski w bardzo pozytywny i ciepły sposób wypowiadał się na temat nieżyjącego już szkoleniowca. Skupił się nie tylko na jego umiejętnościach czysto trenerskich, ale w równej mierze na wyjątkowych cechach osobowości. Wyraźnie podkreślił, że zmarły był kimś znacznie ważniejszym niż wyłącznie znakomitym ekspertem w swojej dziedzinie.

- Można same dobre rzeczy mówić, ale to był naprawdę prawy człowiek, którego na pewno będzie nam brakować - stwierdził. - Jacek był naprawdę fajnym człowiekiem, przy którym super spędzało się czas, a jego wiedza na temat piłki była naprawdę ogromna.

Ekspert w sposób szczególny zaakcentował unikalne metody pracy 49-latka z najmłodszymi zawodnikami. Stanowił dla nich niepodważalny wzór do naśladowania, błyskawicznie łapał z nimi nić porozumienia i skutecznie wspierał w budowaniu sportowej kariery.

- Umiał rozmawiać, umiał się wczuć w sytuację, w której znalazł się dany piłkarz. To była osoba, która udzielała rad, to był autorytet - dodał Dziekanowski.

Czy zmarły Jacek Magiera mógł poprowadzić reprezentację Polski?

Zdaniem dawnego napastnika, nieżyjący trener dysponował wszystkimi niezbędnymi atutami, aby w perspektywie kolejnych lat przejąć stery w seniorskiej reprezentacji kraju. Jego zaangażowanie w sztabie szkoleniowym Jana Urbana, a także gigantyczna baza wiedzy i zaufanie środowiska sprawiały, że widziano w nim naturalnego kandydata do objęcia najważniejszej posady w polskim futbolu.

- Myślę, że było takie prawdopodobieństwo. Bardzo często się zdarza, że drugi trener zostaje pierwszym trenerem reprezentacji. Na pewno to jest szok, bo Jacek miał dużo energii, dużo siły takiej w sobie, którą dzielił się z innymi - podsumował były reprezentant Polski.