Argentyna zdominowała rywala na inaugurację
Reprezentacja prowadzona przez Lionela Scaloniego pokonała Algierię 3:0 w swoim pierwszym spotkaniu podczas tegorocznych mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Obrońcy tytułu sprzed czterech lat nie pozostawili złudzeń przeciwnikom. Kibice zgromadzeni na trybunach mogli podziwiać całkowitą dominację zespołu z Ameryki Południowej. Wysoka wygrana stawia Argentyńczyków w bardzo komfortowej sytuacji w grupie J. Triumf ten ma ogromne znaczenie dla morale całej drużyny.
Niekwestionowanym bohaterem widowiska został Lionel Messi. Słynny kapitan zdobył trzy bramki i poprowadził zespół do łatwego zwycięstwa. Lokalne media, w tym portal ESPN Argentina, określiły jego występ jako wejście w tryb legendy. Dziennikarze podkreślają, że pomimo upływu lat zawodnik wciąż prezentuje najwyższy możliwy poziom sportowy. Z kolei dziennik La Nacion stwierdził wprost, że genialny piłkarz po raz kolejny zdołał zatrzymać czas.
- Cieszę się tym, czuję się świetnie i jestem szczęśliwy na boisku – powiedział po meczu Messi.
Kto awansuje z trudnej grupy J?
Sytuacja w zestawieniu układa się po myśli zespołu z Ameryki Południowej. Zwycięstwo nad Algierią pozwoliło Argentyńczykom objąć niezwykle mocną pozycję w swojej grupie. W drugim starciu tej samej grupy reprezentacja Austrii pokonała Jordanię wynikiem 3:1. Stacja TyC Sport zauważa, że mistrzowie świata rozpoczęli obronę trofeum z odpowiednim impetem. Kolejne spotkania zadecydują o ostatecznym kształcie tabeli i awansie do fazy pucharowej turnieju.
Hat-trick zanotowany przez lidera argentyńskiej kadry ma dodatkowy wymiar historyczny. Dzięki trzem trafieniom Lionel Messi wyrównał rekord Miroslava Klose pod względem liczby goli na mistrzostwach świata. Obaj zawodnicy mają obecnie na swoim koncie po szesnaście bramek w tych prestiżowych rozgrywkach. Portal Ole podsumował ten wyczyn, apelując, by to piłkarskie tango trwało jak najdłużej. Zauważono również, że mistrz wciąż potrafi decydować o losach meczów pomimo licznej krytyki.