Spis treści
Zmiana na stanowisku trenera reprezentacji Tunezji
Sabri Lamouchi stracił posadę zaledwie kilkadziesiąt godzin po porażce ze Szwecją. Mecz rozegrano w meksykańskim Monterrey w ramach rywalizacji w grupie F. Zespół ze Skandynawii wygrał to spotkanie wynikiem 1:5, co wymusiło natychmiastowe kroki ze strony tamtejszego związku piłkarskiego. Nowym selekcjonerem został Herve Renard, który będzie prowadził drużynę przynajmniej do końca obecnego mundialu. Zadaniem szkoleniowca jest szybkie poprawienie gry zespołu i przywrócenie morale.
Nowy opiekun afrykańskiej kadry błyskawicznie przystąpił do pracy i zorganizował pierwszy trening. Wtorkowa konferencja prasowa w Monterrey była okazją do przedstawienia jego planów naprawczych dla zespołu. Pięćdziesięciosiedmioletni menedżer zwrócił uwagę na dobre nastawienie zawodników pomimo niedawnej porażki. Reprezentacja Tunezji musi skupić się na kolejnych spotkaniach, aby zatrzeć złe wrażenie po pierwszym starciu na turnieju. Współczuł również swojemu poprzednikowi, którego zna osobiście z piłkarskiego środowiska.
- Kiedy federacja skontaktowała się ze mną, nie wahałem się ani chwili. To wyzwanie nie jest łatwe, ale motywujące – stwierdził Renard na konferencji prasowej we wtorek po przyjeździe do Monterrey, aby poprowadzić wieczorny trening.
- Powiedziałem zawodnikom, iż musimy trzymać głowy wysoko i iść naprzód. Są tutaj, aby reprezentować kraj. To zaszczyt, obowiązek. I jesteśmy to winni sobie samym, żeby osiągnąć znacznie lepszy wynik niż ten z pierwszego meczu – podkreślił.
- Jak to się mówi, nie można zwolnić drużyny, więc winny jest trener - dodał.
Kiedy reprezentacja Tunezji rozegra kolejne mecze?
W fazie grupowej afrykańska drużyna rozegra jeszcze dwa trudne mecze z bardzo wymagającymi rywalami. Tunezyjczycy zmierzą się z Japonią dwudziestego pierwszego czerwca, a pięć dni później zagrają przeciwko reprezentacji Holandii. Francuski taktyk wielokrotnie rywalizował już z japońską kadrą w przeszłości. Azjatycki przeciwnik słynie z doskonałej gry zespołowej oraz silnego ducha współpracy na boisku. Sztab szkoleniowy ma teraz kilka dni na odpowiednie przygotowanie taktyczne przed najbliższym gwizdkiem sędziego.
Szkoleniowiec o polskich korzeniach ma na swoim koncie ogromne sukcesy w afrykańskim futbolu. W przeszłości trenował reprezentacje Zambii, Angoli, Wybrzeża Kości Słoniowej oraz Maroka, a także kadrę Arabii Saudyjskiej. Największymi osiągnięciami trenera są dwa triumfy w Pucharze Narodów Afryki, które wywalczył w 2012 i 2015 roku. Zmiany selekcjonerów w trakcie mistrzostw świata zdarzały się już wcześniej w historii piłki nożnej. W 1998 roku Henryk Kasperczak również pożegnał się z tunezyjską kadrą po dwóch przegranych spotkaniach.
- Doskonale znam jakość tej drużyny, ale na razie musimy skupić się na sobie. Mamy jeszcze kilka dni, żeby być gotowi do meczu - dodał.