MŚ 2026 i mecz RPA - Kanada. Kto napisze nową historię w Los Angeles

Faza pucharowa MŚ 2026 rozpoczyna się od historycznego starcia, w którym zmierzą się zespoły z Ameryki Północnej i Afryki. Niedzielny mecz RPA - Kanada w Los Angeles to dla obu drużyn absolutny debiut na tym etapie rozgrywek. Kto awansuje do kolejnej rundy mistrzostw świata?

Dwóch piłkarzy walczy o piłkę na murawie stadionu, jeden w czarnym stroju, drugi w białych getrach, co symbolizuje zaciętą rywalizację w meczu RPA - Kanada na MŚ 2026. Więcej o tym meczu przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza wykonującego wślizg podczas walki o piłkę z innym zawodnikiem na boisku.

Kanadyjczycy walczą o awans w Stanach Zjednoczonych

Reprezentacja Kanady zajęła drugie miejsce w swojej grupie, gromadząc łącznie cztery punkty na koncie. Zespół ten podczas obecnych mistrzostw zdobył swój pierwszy historyczny punkt po remisie 1:1 z Bośnią i Hercegowiną, a następnie odniósł pierwsze zwycięstwo, deklasując Katar wynikiem 6:0. Po niespodziewanej porażce 1:2 ze Szwajcarią w Vancouver, współgospodarze turnieju stracili atut własnego boiska. Zwycięstwo w nadchodzącym meczu 1/16 finału da im awans do kolejnej rundy, gdzie czeka już wygrany z pary Holandia - Maroko.

„Ta podróż się nie skończyła. Pod wieloma względami to dopiero początek. Do zobaczenia w Los Angeles” – napisano na profilu kanadyjskiego zespołu X. Oblikowano też zdjęcia z ostatniego treningu w Vancouver i wyjazdu do Kalifornii.

W przypadku pokonania afrykańskiego rywala reprezentacja spod znaku Klonowego Liścia uda się na następne spotkanie do Houston. Szkoleniowiec Jesse Marsch ogłosił powrót do zdrowia kapitana zespołu, Alphonso Daviesa, który wcześniej zmagał się z kontuzją uda. Boczny obrońca Bayernu Monachium nie mógł wystąpić w kluczowych meczach fazy grupowej mundialu. Trener Kanadyjczyków zapowiadał również zdecydowaną i w pełni ofensywną grę, opierając swoje nadzieje na skuteczności Jonathana Davida z Juventusu oraz napastnika Southampton, Cyle'a Larina.

- Powrót Alphonso, sprawnego i gotowego do gry, będzie ogromnym wzmocnieniem dla drużyny – powiedział Marsch na sobotniej konferencji prasowej przed meczem.

- Jego obecność na boisku, pewność siebie, wpływ, jaki ma na kolegów, to wszystko zmienia nasz potencjał i to, co możemy osiągnąć w tym turnieju – dodał, mając na myśli bocznego obrońcę Bayernu Monachium.

Czy RPA sprawi kolejną niespodziankę na mundialu?

Droga afrykańskiej drużyny do fazy pucharowej rozpoczęła się od rozczarowującej porażki 0:2 z reprezentacją Meksyku. Piłkarze z Republiki Południowej Afryki zdołali jednak poprawić swoją sytuację, remisując 1:1 z Czechami w kolejnym spotkaniu fazy grupowej. Decydujące okazało się historyczne zwycięstwo 1:0 nad Koreą Południową, co zapewniło zespołowi dorobek czterech punktów i drugie miejsce w tabeli. Wielkim sukcesem afrykańskiej drużyny jest pierwszy w historii awans do fazy pucharowej, ponieważ w trzech wcześniejszych startach w latach 1998, 2002 i 2010 RPA kończyła rywalizację na zmaganiach grupowych.

- Ta drużyna wierzy w siebie – zapewnił Broos, który poprowadził Kamerun do tytułu w Pucharze Narodów Afryki w 2017 roku, zanim w 2021 roku objął stanowisko trenera RPA.

Dla 74-letniego selekcjonera Hugo Broosa obecny turniej jest ostatnim akordem w jego trenerskiej karierze, którą definitywnie zakończy po mundialu. Doświadczony belgijski szkoleniowiec zdołał odpowiednio zmotywować zawodników przed decydującym etapem mistrzostw świata. Mecz przeciwko Kanadzie będzie wymagał od jego podopiecznych żelaznej dyscypliny taktycznej i doskonałego przygotowania kondycyjnego. Zwycięzca niedzielnego pojedynku znajdzie się w elitarnym gronie najlepszych szesnastu drużyn świata, kontynuując zmagania w najważniejszym piłkarskim turnieju globu.

- Czuliśmy ogromną presję w meczu z Koreą Południową, ale daliśmy radę… Jesteśmy gotowi rzucić wyzwanie Kanadyjczykom, a moja drużyna będzie walczyć przez 90 minut, a nawet dłużej, jeśli będzie trzeba – podkreślił.