ME siatkarzy. Polacy celują w rewanż z Bułgarią?

Reprezentacja Polski w siatkówce wyciągnęła wnioski z porażki z Bułgarią w fazie grupowej mistrzostw Europy. Teraz biało-czerwoni koncentrują się na meczu 1/8 finału z Łotwą. Polacy przygotowują się do walki z ambitnym, choć mało znanym przeciwnikiem.

Siatkarze walczący o piłkę przy siatce podczas meczu. O rywalizacji Polaków na ME przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwaj siatkarze wyskakują do bloku przy siatce, próbując zatrzymać biało-niebieską piłkę.

Czas na fazę pucharową ME siatkarzy

Biało-czerwoni awansowali z grupy, odnosząc cztery zwycięstwa bez straty seta i przegrywając jedynie z Bułgarią 2:3. Faza pucharowa rozpoczyna się od sobotniego meczu z Łotwą. Szymon Jakubiszak poinformował o przeprowadzonej wideoanalizie i pełnym skupieniu na nowym przeciwniku.

Środkowy polskiej kadry ma nadzieję na ponowne spotkanie z reprezentacją Bułgarii. Potencjalny rewanż będzie możliwy w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Wcześniej jednak Polacy muszą udowodnić swoją siłę w starciu z łotewską drużyną, by liczyć się w walce o mistrzostwo.

"Będzie to widać na pewno, jeżeli będziemy grali z Bułgarami. Wtedy najłatwiej będzie pokazać, czy wyciągnęliśmy wnioski, czy nie. Myślę, że jeżeli chcemy być mistrzem Europy, to nieważne z kim będziemy grali, więc jeżeli to będzie Bułgaria, to bardzo fajnie. Fajnie będzie się zrewanżować" - ocenił środkowy.

Czy Łotwa zaskoczy Polaków?

Dla polskiej ekipy Łotwa to dość egzotyczny zespół. Kamil Nalepka, statystyk drużyny, porównuje rywali do Izraela pod względem charakterystyki. Kadra Łotwy opiera się na dwóch kluczowych zawodnikach, w tym na Kristapsie Smitsie, który występował w polskich ligach.

Zawodnicy reprezentacji Polski liczą na szybką regenerację przed decydującymi spotkaniami. Bartłomiej Bołądź podkreśla potrzebę utrzymania optymalnej formy i zdrowia zespołu. Zwycięstwo nad Łotwą otworzy drogę do dalszej rywalizacji we wtorkowym ćwierćfinale.

"Wyszliśmy z pierwszego miejsca, pierwszy cel jest zaliczony i teraz faza pucharowa. Mam nadzieję, że ta gra jeszcze będzie szła do góry. Po prostu nie możemy schodzić ze swojego poziomu, bo rywal tylko na to czyha i zaraz może wygrać z nami mecz. Rozmawialiśmy sobie, co mogliśmy zagrać lepiej, co było gorsze. Skupiamy się już na meczu z Łotwą, a co później będzie, to będzie" - stwierdził Bołądź.

Rolki