Dąbrowa Górnicza pęka z dumy. Prezydent reaguje na wielki sukces Mai Chwalińskiej
Maja Chwalińska zapisała się w historii tenisa w wielkim stylu, stając się pierwszą w dziejach Roland Garros kwalifikantką, która dotarła do samego finału. Choć w decydującym starciu paryskiego turnieju uległa Mirrze Andriejewej, to właśnie Polka była na ustach wszystkich. Do tej pory jej najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie była zaledwie 2. runda Wimbledonu, a tenisistka nigdy wcześniej nie zameldowała się w czołowej setce rankingu WTA. Od 8 czerwca z dumą zajmuje 21. lokatę, a jej niezwykła droga stała się inspiracją dla kibiców na całym globie, w tym także w Dąbrowie Górniczej, z której pochodzi.
Maja Chwalińska zapłaci podatek we Francji i w Polsce? Jednoznaczny werdykt prawniczki
Do ogromnego sukcesu w Roland Garros odniósł się Marcin Bazylak. Prezydent Dąbrowy Górniczej gościł na antenie Radia Katowice, gdzie zapowiedział, że chętnie wręczyłby tenisistce tytuł honorowej obywatelki miasta, zaznaczając przy tym, że wszystko zależy od jej osobistej decyzji.
- Sądzę, że ta decyzja Rady Miejskiej będzie formalnością, ale trzeba porozmawiać z rodzicami czy samą Mają, czy taki tytuł by była gotowa przyjąć. Jeżeli wyrazi taką gotowość, to jak najbardziej taki wniosek do Rady zostanie przeze mnie złożony i sądzę, że Rada nie będzie tutaj miała wątpliwości - przyznał Bazylak.
W ten sposób Marcin Bazylak podkreślił, że miasto jest niezwykle dumne z 25-letniej zawodniczki, która swoje pierwsze kroki na korcie stawiała właśnie w Dąbrowie Górniczej, by obecnie kontynuować treningi w Bielsku-Białej. Prezydent ma również nadzieję, że wielkoszlemowy sukces Chwalińskiej zachęci mieszkańców miasta do aktywniejszego uprawiania sportu.