Kwalifikacje do Wimbledonu. Kto zachował szansę na turniej główny

Katarzyna Kawa pomyślnie rozpoczęła zmagania w kwalifikacjach do wielkoszlemowego turnieju Wimbledon. Doświadczona tenisistka gładko awansowała do drugiej rundy eliminacji w Londynie. Tyle szczęścia nie miała inna Polka, gdyż Linda Klimovicova pożegnała się z marzeniami o imprezie Wimbledon po pierwszym spotkaniu.

Nogi tenisisty w białych butach sportowych na trawiastym korcie, dynamicznie ślizgające się po linii bocznej, podczas gdy trawa i kurz unoszą się w powietrzu obok żółtej piłki tenisowej. Sprawdź najnowsze informacje o kwalifikacjach do Wimbledonu na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi tenisisty w białych butach ślizgającego się po trawiastym korcie obok lecącej piłki.

Pewny awans i forma Katarzyny Kawy

33-letnia Katarzyna Kawa, rozstawiona w kwalifikacjach z numerem czternastym, zaprezentowała bardzo wysoką formę. Notowana na 121. miejscu w rankingu WTA zawodniczka z Krynicy-Zdroju nie miała większych problemów ze swoją rywalką. Polka pokonała Szwajcarkę Susan Bandecchi 6:1, 6:3 w zaledwie godzinę i czternaście minut. W drugim secie 168. na liście światowej przeciwniczka stawiła większy opór, ale Polka bezpiecznie dowiozła przewagę. Dzięki temu cennemu zwycięstwu zrobiła pierwszy krok w stronę wymarzonej, głównej drabinki.

W kolejnej fazie londyńskich eliminacji Katarzyna Kawa zmierzy się z wygraną ciekawego pojedynku. Jej przeciwniczką będzie lepsza z pary pomiędzy Argentynką Luisiną Giovannini a Włoszką Lucrezią Stefanini. Aby znaleźć się w głównej drabince turnieju w Londynie, polska tenisistka musi przejść łącznie trzy rundy kwalifikacji. Oznacza to, że do ostatecznego awansu brakuje jej już tylko dwóch wygranych meczów. Ewentualny sukces w kolejnym spotkaniu mocno przybliży Polkę do tego prestiżowego celu.

Jak poradziła sobie Linda Klimovicova?

Zdecydowanie mniej powodów do radości miała we wtorek 22-letnia Linda Klimovicova. Młoda polska zawodniczka musiała po długim meczu uznać wyższość rozstawionej z numerem dziewiątym Nowozelandki Lulu Sun. Notowana na 109. miejscu na liście WTA rywalka, będąca ćwierćfinalistką z 2024 roku, zwyciężyła 7:6 (7-3), 7:5. Mecz trwał dokładnie dwie godziny i cztery minuty, a Polka nawiązała niezwykle wyrównaną walkę. Niestety straciła ona swoje podanie w kluczowym, decydującym gemie drugiego seta, co ostatecznie przekreśliło szanse na jej pierwszy w karierze awans do głównej drabinki.

Rywalizacja w głównej drabince tego prestiżowego turnieju na trawie wystartuje już w najbliższy poniedziałek. W piątek odbędzie się natomiast oficjalne losowanie, podczas którego poznamy ostateczne pary pierwszej rundy zmagań. Znamy już pełną listę polskich zawodniczek, które mają zagwarantowane prawo gry w imprezie bez konieczności rywalizacji w kwalifikacjach. W tym elitarnym gronie znalazły się broniąca tytułu Iga Świątek (nr 3.) oraz Maja Chwalińska (nr 20.). Listę pewnych występu reprezentantek naszego kraju zamykają równie doświadczone Magda Linette i Magdalena Fręch.