Spis treści
- Polska wygrała z Rumunią aż 6:0, a Robert Lewandowski zdobył hat-tricka. Niestety, radość z wygranej zmąciła żółta kartka dla napastnika.
- Krzysztof Stanowski w mocnych słowach zasugerował, że kapitan celowo dostał upomnienie. Dzięki temu uniknie kolejnego meczu i szybciej wróci do klubu w USA.
- Sam Lewandowski tłumaczy sytuację emocjami i boiskową walką. Przekonuje też, że drużyna poradzi sobie bez niego w następnym spotkaniu.
Polska rozgromiła Rumunię. Hat-trick Roberta Lewandowskiego
W piątkowy wieczór reprezentacja Polski zgotowała kibicom na PGE Narodowym prawdziwe widowisko. Zwycięstwo 6:0 nad Rumunią to najwyższa wygrana biało-czerwonych od blisko pięciu lat. Głównym aktorem spektaklu był Robert Lewandowski, który zapisał na swoim koncie trzy trafienia. Dzięki temu jego bilans bramek w kadrze wzrósł do 92 goli. Polacy przejęli inicjatywę od samego początku, a zadanie ułatwiła im czerwona kartka dla Radu Dragusina już w 22. minucie.
Przeczytaj także: Arkadiusz Milik wyciągnął wnioski? Po drogowych ekscesach wsiadł do taksówki
Mimo fantastycznego wyniku, nastroje po meczu nieco opadły z powodu sytuacji z końcówki pierwszej połowy. Sędzia ukarał Roberta Lewandowskiego żółtą kartką za ostry faul. To już drugie upomnienie kapitana w tej edycji Ligi Narodów. Z tego powodu nie zagra on w kluczowym, poniedziałkowym starciu z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy.
Krzysztof Stanowski uderza w kapitana. "Celowe wykartkowanie"
Incydent z żółtą kartką błyskawicznie wywołał burzę w mediach. Oliwy do ognia dolał Krzysztof Stanowski. Dziennikarz na portalu X przedstawił własną, kontrowersyjną teorię na temat zachowania napastnika.
- Chcecie mi powiedzieć, że Lewandowski wszedł w poprzednim meczu w 88 minucie po żółtą kartkę i teraz "udało mu się" dostać następną, dzięki czemu może wrócić wcześniej do USA? No gratulacje, zaje**sta kadra, zaje**sty kapitan - napisał Stanowski.
Według Stanowskiego żółte kartki ze Szwecją i Rumunią to nie był przypadek. Dziennikarz sugeruje, że Robert Lewandowski celowo "wykartkował się", żeby pominąć ostatni mecz zgrupowania i przyspieszyć powrót do swojego klubu w Stanach Zjednoczonych.
Robert Lewandowski komentuje faul
Do zarzutów szybko odniósł się główny bohater zamieszania. Robert Lewandowski w pomeczowej rozmowie uspokajał nastroje, twierdząc, że faul to efekt sportowej rywalizacji, a nie wyrachowanego planu.
- Na pewno szkoda. W tej sytuacji po prostu chciałem zablokować piłkę, ale nadepnąłem na kostkę. Adrenalina i emocje były duże - wyjaśniał kapitan biało-czerwonych.
Kapitan zapewnił jednocześnie, że kadra jest w stanie poradzić sobie z Bośnią i Hercegowiną bez niego.
- Po takim hat-tricku kolejny mecz też z chęcią by się zagrało, ale mamy na tyle silny zespół, że są kolejni zawodnicy, którzy na pewno godnie mnie zastąpią - podsumował Lewandowski.