Świetny występ i nagłe zejście Oskara Pietuszewskiego
- Oskar Pietuszewski zdobył bramkę dla klubu FC Porto, jednak musiał przedwcześnie zakończyć swój występ ze względu na gorsze samopoczucie.
- Wstępne obawy o uraz mięśniowy zostały rozwiane przez trenera Francesco Fariolego, który wskazał na infekcję wirusową jako przyczynę problemów.
- Kibice mogą obejrzeć na dole nagranie wideo prezentujące najnowsze trafienie utalentowanego gracza na portugalskich boiskach.
17-letni Oskar Pietuszewski kontynuuje swoją znakomitą strzelecką serię. W 25. minucie rywalizacji otrzymał piłkę w polu karnym przeciwnika i błyskawicznie uderzył w stronę dłuższego rogu bramki. Futbolówka wylądowała w siatce tuż obok słupka, a bramkarz nie zdołał skutecznie zainterweniować. Niestety, w 55. minucie obolały Polak musiał opuścić plac gry, żegnany gromkimi brawami zgromadzonej widowni. W jego miejsce na murawie zameldował się hiszpański pomocnik, Borja Sainz.
Początkowe doniesienia lokalnych mediów sugerowały, że młody piłkarz prawdopodobnie nabawił się urazu mięśniowego, co zwiastowałoby dłuższą przerwę w występach. Wątpliwości te rozwiał jednak szkoleniowiec drużyny podczas spotkania z dziennikarzami po zakończeniu meczu. Francesco Farioli wyjaśnił, że kłopoty fizyczne zawodnika wynikały z przebytej tuż przed meczem infekcji, a nie z poważnej kontuzji.
„- Oskar miał trwającą dwa, trzy dni infekcję wirusową”
Jak przekazał Francesco Farioli na oficjalnej konferencji prasowej, sztab szkoleniowy spodziewa się bardzo szybkiego powrotu 17-latka do pełni zdrowia. Włoski trener przewiduje, że piłkarz będzie gotowy do rywalizacji już na niedzielne starcie ligowe ze Sportingiem Braga. Warto odnotować, że Polak i tak nie wystąpiłby w czwartkowym spotkaniu Ligi Europy przeciwko ekipie VfB Stuttgart, ponieważ nie został w ogóle zgłoszony przez swój zespół do tych europejskich pucharów.
Opiekun portugalskiej drużyny stanowczo odciął się również od plotek dotyczących ewentualnego transferu utalentowanego gracza w letnim oknie. Zaznaczył bardzo wyraźnie, że zarząd FC Porto absolutnie nie planuje rozstawać się z nastolatkiem w najbliższym czasie.
„- Niech tu na razie spokojnie zostanie; czas na odejście jeszcze nadejdzie”
Szkoleniowiec wyznał jednocześnie, że utalentowany piłkarz zaledwie kilka dni wcześniej wprowadził się do swojego nowego mieszkania, co świadczy o jego stabilizacji w nowym otoczeniu. Przypomnijmy, że polski skrzydłowy trafił do ekipy z Porto w styczniu za kwotę 10 milionów euro, po transferze z Jagiellonii Białystok. Mimo bardzo młodego wieku zdołał w krótkim czasie wywalczyć sobie pewne miejsce w podstawowym składzie. Obecnie jego drużyna zajmuje pozycję lidera tabeli, wyprzedzając o siedem punktów stołeczne kluby – Benficę oraz Sporting Lizbona (który ma w zapasie jedno zaległe spotkanie). Pod tekstem udostępniono wideo z bramką zdobytą przez Polaka w rywalizacji z Moreirense.