Karol Nawrocki podjął ostateczną decyzję. Wiadomo, czy poleci na mecz Szwecja - Polska

2026-03-30 17:48

W jednym z najważniejszych meczów polskiej reprezentacji w ostatnich latach na trybunach nie pojawi się głowa państwa. Jak udało się nieoficjalnie ustalić serwisowi Przegląd Sportowy Onet, prezydent Karol Nawrocki zrezygnował z wyjazdu do Sztokholmu na spotkanie Szwecja - Polska, w którym stawką jest awans na mistrzostwa świata.

Karol Nawrocki i Przemysław Czarnek na mecze Polska - Albania

i

Autor: Paweł Kibitlewski/Super Express Karol Nawrocki i Przemysław Czarnek na mecze Polska - Albania

Wyjazd do Stanów Zjednoczonych zamiast meczu Szwecja - Polska

Reprezentacja Polski prowadzona przez Jana Urbana rozegra w szwedzkiej stolicy decydujące spotkanie, które zadecyduje o ostatecznej przepustce na zbliżające się wielkimi krokami Mistrzostwa Świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Chociaż waga tego starcia jest potężna, z kuluarowych przecieków jasno wynika, że prezydent Karol Nawrocki zrezygnował z osobistego wspierania kadry na skandynawskim stadionie. Ewentualny wylot wymagałby błyskawicznej organizacji i decyzji podejmowanych w ostatniej chwili, ponieważ dopiero w czwartkowy wieczór ostatecznie wyjaśniło się, z kim i gdzie powalczymy o bilet na MŚ.

ZOBACZ TEŻ: Plaga kontuzji przed meczem Szwecja - Polska. Defensywny pomocnik opuszcza zgrupowanie

Głównym powodem nieobecności głowy państwa jest wcześniej zaplanowana oficjalna podróż do Stanów Zjednoczonych. Choć logistycznie istniała minimalna szansa na pogodzenie obu tych państwowych delegacji, przeszkodą okazała się sportowa niepewność i brak wcześniejszej gwarancji, które dokładnie drużyny zagrają w finałowej rundzie baraży.

Prezydent Nawrocki kibicował niedawno kadrze w wygranym meczu z Albanią

Polscy kibice nie zobaczą więc powtórki radosnych obrazków, jakie miały miejsce na stołecznym PGE Narodowym zaraz po wygranym 2:1 półfinale z reprezentacją Albanii. Wtedy Karol Nawrocki gorąco dopingował naszą drużynę prosto z trybun w towarzystwie swojego syna, a tuż po ostatnim gwizdku arbitra osobiście zszedł pogratulować piłkarzom do szatni. Nagrania pokazujące, jak głowa państwa głośno intonuje popularne hasło „Kto wygrał mecz?!”, błyskawicznie obiegły internet i wywołały spore zainteresowanie dziennikarzy.

ZOBACZ TEŻ: Szwedzi odkrywają karty przed meczem z Polską. Kapitan ujawnił plan na Lewandowskiego

Ostatecznym przeciwnikiem polskiej drużyny narodowej w drodze na mundial będzie wymagająca ekipa Szwecji, która w swoim wcześniejszym meczu półfinałowym pewnie rozbiła Ukrainę wynikiem 3:1. Największym wyzwaniem dla polskich defensorów będzie powstrzymanie niezwykle skutecznego Viktora Gyökeresa, który w tamtym spotkaniu popisał się rewelacyjnym hat-trickiem.

Początek tego decydującego starcia zaplanowano na wtorek 31 marca punktualnie o godzinie 20:45.