Stalking w Rzeszowie. 36-latek trafił na trzy miesiące do aresztu
Mieszkaniec powiatu rzeszowskiego spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie w związku z zarzutami o uporczywe nękanie. Taką decyzję podjął 11 lutego 2026 roku Sąd Rejonowy w Rzeszowie, przychylając się do wniosku prokuratury. Mężczyzna miał prześladować kobietę, którą poznał w okolicznościach zawodowych. Prokurator postawił mu zarzuty stalkingu, które obejmują nachodzenie w miejscu pracy, wysyłanie napastliwych wiadomości oraz pomawianie w mediach społecznościowych. Zgodnie z kodeksem karnym, za tego typu przestępstwo grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak zawodowa znajomość przerodziła się w koszmar nękania?
Historia nękania sięga drugiej połowy 2024 roku, kiedy drogi pokrzywdzonej i 36-latka skrzyżowały się na gruncie służbowym. Kobieta reprezentowała interesy mężczyzny, a ich relacja od początku miała charakter wyłącznie oficjalny. Problem zaczął się po zakończeniu współpracy, gdy 36-latek pod pozorem zwrotu dokumentów zaczął nachodzić ją w miejscu pracy. Do tego doszły liczne telefony oraz wulgarne i obraźliwe wiadomości SMS, które z przerwami nękały ofiarę przez kilkanaście miesięcy.
Szkalowanie w internecie i zatrzymanie przez policję z Nowego Miasta
Mimo wielokrotnych próśb ze strony kobiety o zaprzestanie kontaktu, zachowanie mężczyzny stawało się coraz bardziej agresywne. Sprawa eskalowała, gdy 36-latek zaczął publikować na jej temat szkalujące treści na jednym z portali społecznościowych, co było bezpośrednio związane z wykonywanym przez nią zawodem. W końcu pokrzywdzona zdecydowała się zgłosić sprawę policjantom z komisariatu na Nowym Mieście w Rzeszowie. Funkcjonariusze podjęli działania niezwłocznie, ustalając miejsce pobytu sprawcy i zatrzymując go już następnego dnia rano w jego domu.
Źródło: Policja.pl