Spis treści
Ren Nikaido z problemami po powrocie do Japonii
Rywalizacja elity skoczków narciarskich wznawia bieg po emocjach związanych z igrzyskami. Już w najbliższy weekend zawodnicy sprawdzą się w lotach na obiekcie Kulm. W Austrii zabraknie Kacpra Tomasiaka, jednak znacznie większe problemy przeżywa jego konkurent z olimpijskich aren, Ren Nikaido. Japończyk napotkał niespodziewane trudności transportowe, które brutalnie torpedują jego plany powrotu do Europy na pucharowe zmagania.
Adam Małysz szczerze o Kacprze Tomasiaku. Wskazał największe zagrożenie dla 19-latka
Kacper Tomasiak był bez wątpienia jedną z najjaśniejszych postaci polskiej kadry podczas zakończonych igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, ale słowa uznania należą się też innym atletom. Wspaniale zaprezentował się Ren Nikaido, który wywiózł z imprezy dwa medale. Na obiekcie normalnym stanął na najniższym stopniu podium ex aequo z Gregorem Deschwandenem, tuż za Polakiem i złotym Philippem Raimundem. Jeszcze lepiej poszło mu na dużej skoczni, gdzie na półmetku zajmował fotel lidera ze sporą przewagą nad Domenem Prevcem, by ostatecznie sięgnąć po srebro. Po tych sukcesach Japończyk postanowił wrócić do kraju, co okazuje się pechową decyzją. Wszystko wskazuje na to, że przez wynikłe problemy logistyczne opuści piątkowe i sobotnie zawody na Kulm.
Awaria samolotu zatrzymała rywala Tomasiaka
Jak poinformował sam podwójny medalista olimpijski za pośrednictwem mediów społecznościowych, nie był w stanie wylecieć z Japonii zgodnie z planem z powodu usterki technicznej maszyny. Opóźnienie jest na tyle poważne, że zawodnik najprawdopodobniej nie zdąży na piątkowe kwalifikacje, zaplanowane na godzinę 13:30. To z kolei oznacza, że straci szansę na udział w sobotnim konkursie głównym. W składzie Japonii na loty w Bad Mitterndorf poza Nikaido znaleźli się Ryoyu Kobayashi, Naoki Nakamura, Tomofumi Naito oraz Yukiya Sato. Pierwsze oficjalne treningi ruszą w piątek o godzinie 11:15.
