Jan Urban o taktyce na mecz ze Szwecją
Podczas oficjalnego spotkania z dziennikarzami przed decydującym starciem, szkoleniowiec biało-czerwonych otwarcie odniósł się do przewidywanego scenariusza na murawie. Przyznał, że rywale mają atut własnego boiska, ale sztab przygotował własny, skrupulatny plan działania na to spotkanie.
ZOBACZ TEŻ: Karol Nawrocki podjął ostateczną decyzję. Wiadomo, czy poleci na mecz Szwecja - Polska
– Trudno mi przewidzieć, jaką strategię przyjmie Szwecja. Grają u siebie, my mamy swoją. Czy przyniesie ona sukces – zobaczymy. Musimy być jednak gotowi na to, że w trakcie meczu wszystko może się zmienić: ustawienia, taktyka, system gry w zależności od wyniku – stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej.
Graham Potter i jego szwedzka kadra okiem Polaka
Jan Urban podkreśla, że opiekun szwedzkiej ekipy wciąż nie ma pełnego obrazu prowadzonej przez siebie drużyny. To właśnie w braku gruntownej znajomości skandynawskiego zespołu przez Anglika upatruje się szansy na korzystny rezultat dla Polaków w nadchodzącej, wtorkowej batalii o przepustkę na mistrzostwa świata.
ZOBACZ TEŻ: Plaga kontuzji przed meczem Szwecja - Polska. Defensywny pomocnik opuszcza zgrupowanie
– Wiemy, że trener Potter w dwóch meczach jesienią testował różnych zawodników i różne ustawienia. Na spotkanie z Ukrainą wybrał konkretną drużynę i trafił idealnie, bo wygrał wysoko. Ale na pewno nie zna jeszcze swojego zespołu pod wieloma względami, zwłaszcza gdy gra wygląda inaczej niż z Ukrainą. Tam wynik od początku wpływał na postawę Szwedów. Trener nie wie, jak jego drużyna zachowałaby się, gdyby przegrywała – mówił selekcjoner.
Nicola Zalewski pewniakiem w składzie Jana Urbana
Opiekun polskiej kadry nie pozostawił żadnych złudzeń w kwestii występu gracza Atalanty. Nicola Zalewski zagwarantował sobie miejsce w podstawowej jedenastce na zbliżający się pojedynek na stadionie w Solnej. Urban wyraźnie zaznaczył, że pozostawienie piłkarza o takim potencjale wśród rezerwowych byłoby ogromnym błędem strategicznym.
– Nie powiem dokładnie, gdzie będzie grał, ale to nie jest tajemnica – będzie grał. Nie możemy sobie pozwolić, żeby taki zawodnik z takimi umiejętnościami siedział na ławce. Gdyby był dostępny, zagrałby też z Albanią. Czy jest asem w rękawie? Oby był. Zawodnik, który gra dużo meczów, a nagle dostaje więcej dni odpoczynku, powinien czuć się świeżo i być w dobrej dyspozycji. Bardzo na niego liczymy – podkreślił selekcjoner.