Jan Tomaszewski wściekły po meczu z Ukrainą. "Od meczu z Albanią gramy coraz gorzej"

2026-05-31 20:35

Porażka 0:2 w meczu towarzyskim z Ukrainą wywołała ostre reakcje. Biało-czerwoni zaprezentowali się poniżej oczekiwań, a były bramkarz reprezentacji Jan Tomaszewski ostro skrytykował decyzje trenera. Wskazał on na poważne błędy taktyczne, ocenił wystawienie jednego defensywnego pomocnika jako błąd i skrytykował postawę Marcina Bułki w bramce. Według Tomaszewskiego poziom gry polskiej drużyny systematycznie spada.

Jan Tomaszewski, Jan Urban

i

Autor: Brunner/Art Service Jan Tomaszewski, Jan Urban
  • Mecz towarzyski Polska - Ukraina zakończył się wynikiem 0:2, co spotkało się z mocną krytyką. Jan Tomaszewski określił taktykę reprezentacji mianem „futbolowego samobójstwa”.
  • Były bramkarz zwrócił uwagę na pomyłki w ustawieniu oraz błędy Marcina Bułki, co skłoniło go do podważenia sensu obecności golkipera w pierwszej jedenastce.
  • Tomaszewski stwierdził również, że obecna kadra nie przypomina zgranego zespołu, używając w stosunku do niej określenia „zbieranina”.

Piątkowe spotkanie towarzyskie we Wrocławiu przyniosło zawód kibicom. Polska przegrała z Ukrainą 0:2. Styl gry biało-czerwonych wzbudził wiele wątpliwości. Błędy obrońców, problemy ze skutecznością w ataku oraz niezrozumiałe decyzje dotyczące ustawienia stały się powodem do dyskusji. Bardzo surowo postawę zespołu ocenił Jan Tomaszewski, który wprost skrytykował sztab szkoleniowy, określając jego pomysły mianem „futbolowego samobójstwa”.

Przeczytaj także: PSG triumfuje w finale Ligi Mistrzów. Dramatyczne karne pogrążyły Arsenal w Budapeszcie

- Przykro mi to mówić, ale taka jest prawda. Od meczu z Albanią gramy coraz gorzej pod tym sztabem szkoleniowym -

„Futbolowe samobójstwo”. Jan Tomaszewski o błędach w taktyce

Według Tomaszewskiego kluczowym błędem trenera było desygnowanie do gry przeciwko wymagającej Ukrainie tylko jednego pomocnika o profilu defensywnym. Taka taktyka, zdaniem byłego reprezentanta, z góry skazywała naszą kadrę na niepowodzenie i pokazała braki Polaków w środkowej strefie boiska.

Zobacz też: Porażka reprezentacji Polski we Wrocławiu. Kadra Jana Urbana uległa Ukrainie

QUIZ. Reprezentacja Polski Jerzego Engela. Pamiętasz tych zawodników? Olisadebe, Wałdoch, Dudek i inni
Pytanie 1 z 20
Kto to jest?
Emmanuel Olisadebe

- Czy oni naprawdę nie rozumieją, że grając z Ukrainą, przeciwnikiem z zawodnikami wysokiej klasy, wychodzimy jednym defensywnym pomocnikiem? To jest dla mnie "futbolowe samobójstwo" i to się zemściło -

Dodał również, że wystawienie dwóch rozgrywających, Piotra Zielińskiego i Sebastiana Szymańskiego, w miejsce zawodnika defensywnego, to błąd, ponieważ podstawa to zabezpieczenie tyłów.

Krytyka Marcina Bułki i postawy obrońców po meczu Polska - Ukraina

Tomaszewski nie oszczędził też poszczególnych zawodników, punktując ich błędy, po których Polacy tracili gole. Krytyka dotknęła obrońców i wracającego po kontuzji bramkarza Marcina Bułkę.

- Przy nieuznanej bramce Bułka, zamiast wybić piłkę do boku, wypluł ją przed siebie i zawodnik ją dobił. Tego nie można zrobić -

Były bramkarz zauważył, że przy stracie drugiej bramki golkiper powinien zareagować na płaskie dośrodkowanie, a zamiast tego Andrij Jarmołenko trafił do pustej siatki. Tomaszewski skrytykował również Arkadiusza Pyrkę i atakujących reprezentacji.

- Jak nie strzela Pietuszewski, to tracimy bramkę. Jak nie strzela Świderski, to oni się z nami bawią, bo mają jedną bramkę w zapasie -

Brak zaufania do bramkarza. Tomaszewski apeluje o obecność Szczęsnego

Liczne błędy sprawiły, że Tomaszewski podważył kandydaturę Marcina Bułki na pozycję bramkarza numer jeden. Według niego kadrze brakuje spokoju, a taki potrafiłby zagwarantować Wojciech Szczęsny, nawet z ławki rezerwowych.

- Po dzisiejszym meczu nie mam zaufania do Marcina Bułki. Absolutnie nie -

Zaznaczył, że przy bardzo złej grze reprezentacji w trzech ostatnich spotkaniach, powrót doświadczonego i budzącego respekt Szczęsnego mógłby okazać się bardzo pomocny. W podsumowaniu Jan Tomaszewski użył mocnych słów na określenie obecnego zespołu narodowego.

- Drużyny buduje się, mając szkielet 8-9 zawodników, a my mamy do wstawienia 6 czy 7. Niektórzy pierwszy raz się na boisku spotkali. To nie jest drużyna, tylko zbieranina. Od trzech meczów nie mamy drużyny narodowej -