Spis treści
Hansi Flick zachowuje się jak ogrodnik
- Jan Tomaszewski w dosadny sposób podsumowuje eliminację Barcelony z europejskich pucharów.
- Były bramkarz obwinia niemieckiego szkoleniowca o rażące wpadki taktyczne.
- Ekspert w ironiczny sposób domaga się przyznania trenerowi Nagrody Nobla.
- Wypowiedzi obnażają rzekome ogrodnicze zapędy trenera hiszpańskiego zespołu.
Jan Tomaszewski nie kryje oburzenia po tym, jak zespół FC Barcelony zakończył swój udział w Lidze Mistrzów. Były bramkarz reprezentacji Polski twierdzi, że to Hansi Flick jest autorem pasma tragicznych w skutkach decyzji.
„Za to, co się stało w dwumeczu z Atletico Madryt, odpowiada Pan Niemiec, który udowodnił, że nie ma za dużo wspólnego z wielką piłką” - uważa Jan Tomaszewski w rozmowie z „Super Expressem”.
Ekspert zauważa, że problemy zapoczątkowało nadmierne eksploatowanie najważniejszych piłkarzy podczas ligowych starć, co bezpośrednio przełożyło się na ich wycieńczenie oraz urazy. Tomaszewski krytykuje również absurdalne zachowanie niemieckiego trenera tuż przed rywalizacją w Madrycie.
Przeczytaj także: Mroczne kulisy biznesów Roberta Lewandowskiego. Długi, kurator i milionowe granty
„Jedzie dzień wcześniej na stadion Atletico, kilka razy schyla się po trawę, wącha ją i kabluje do przedstawiciela UEFA: Panie, trawa jest za duża i jest za sucha. Czy on jest ogrodnik, czy on jest trener?” - pyta retorycznie legendarny bramkarz.
Dziecinne błędy i zabójcza kontra Atletico
Zdaniem byłego reprezentanta, szkoleniowiec z Niemiec wykazał się ogromną naiwnością taktyczną. Tomaszewski przypomina przełomową sytuację z rewanżu, kiedy FC Barcelona prowadziła dwiema bramkami, niwelując straty z pierwszego starcia. Drużyna jednak kontynuowała otwarte ataki, ignorując konieczność uspokojenia gry, co w efekcie doprowadziło do bolesnego kontrataku.
Zobacz też: 65-letni Maciej Orłoś z żoną i Katarzyna Dowbor na stadionie. Gwiazdy starły się na boisku
„Oni wygrywają 2:0 i dostają bramkę z kontry, idzie dwóch na dwóch. Przecież to są dziecinne błędy. Z tego śmieje się dziecko, trampkarze się śmieją” - grzmi Tomaszewski.
Nagroda Nobla za zrujnowanie FC Barcelony
W opinii byłego polskiego bramkarza Hansi Flick stracił jakąkolwiek kontrolę nad drużyną, a stosowane przez niego rozwiązania są wręcz groteskowe. Podsumowując dotychczasową pracę szkoleniowca, Tomaszewski postanowił uderzyć w ironiczne tony.
„Ja proponuję panu Laporcie i panu Deco, żeby pana Niemca zgłosili do Nagrody Nobla za rozpiep*** takiego zespołu” - ironizuje były reprezentant Polski na łamach „Super Expressu”.
Krytyka dotknęła również specyficznych metod wychowawczych stosowanych w klubie. Tomaszewski nie potrafi zrozumieć karania graczy odsunięciem od spotkania meczowego wyłącznie z powodu spóźnienia na zajęcia treningowe.
„Kogo pan ukarze w taki sposób? Przede wszystkim drużynę i przede wszystkim siebie” - podsumowuje Tomaszewski.