Spis treści
Trudny początek dla Polaków
Mecz towarzyski w Rybniku od samego początku nie układał się po myśli polskiej reprezentacji. Już po trzecim biegu Australijczycy prowadzili 11:7. Inauguracyjny oraz trzeci wyścig zakończyły się remisami, jednak w drugim rywale odnieśli podwójne zwycięstwo.
W czwartym wyścigu Patryk Dudek prowadził niemal do samego końca, jednak na ostatnim wirażu Rohan Tungate pojechał po zewnętrznej i minął linię mety równo z Polakiem. Po analizie sędziów uznano wygraną Australijczyka, co powiększyło stratę biało-czerwonych do 9:15.
Pogoń w końcówce nie wystarczyła
Po kosmetyce toru Polacy wygrali bieg w stosunku 4:2, jednak rywale szybko odpowiedzieli, powiększając przewagę. Po dziesiątym wyścigu drużyna prowadzona przez Stanisława Chomskiego przegrywała już 22:32. Nadzieja odżyła w kolejnych wyścigach, kiedy to Polacy trzykrotnie triumfowali po 4:2.
Przed biegami nominowanymi różnica stopniała do czterech punktów (34:38). Po wygranej Patryka Dudka i Kacpra Woryny w stosunku 5:1, szansa na remis była realna. W decydującym, piętnastym wyścigu Ben Cook i Brady Kurtz okazali się jednak lepsi od duetu Bartosz Zmarzlik – Dominik Kubera, ustalając końcowy wynik na 49:41 dla gości.
Kiedy odbędzie się finał Drużynowego Pucharu Świata?
Finał Drużynowego Pucharu Świata (DPŚ) zaplanowano na 29 sierpnia na PGE Narodowym w Warszawie. Polacy jako gospodarze mają zapewniony udział w finale. Oprócz nich pewne miejsce ma Australia, triumfator ubiegłorocznych zawodów Speedway of Nations.
Pierwszym finalistą z kwalifikacji została Wielka Brytania, która zwyciężyła w turnieju w Landshut. Drugi półfinał z udziałem Danii, Łotwy, Norwegii i Szwecji odbędzie się 7 sierpnia w Rydze. Awans do turnieju w Warszawie uzyska jedynie zwycięzca zawodów.