Mecz Polska – Australia w Rybniku zakończony porażką. Kto zawiódł na torze?

Towarzyski mecz Polska – Australia zakończył się wynikiem 41:49. Niedzielny mecz Polska – Australia na torze w Rybniku był dla obu zespołów ważnym sprawdzianem formy przed zbliżającym się finałem Drużynowego Pucharu Świata. Mimo zaciętej walki do samego końca, gospodarze musieli uznać wyższość rywali.

Motocykl żużlowy na torze w Rybniku podczas meczu Polska – Australia. O wyniku sportowym przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Tylne koło i silnik motocykla żużlowego stojącego na piaszczystym torze wyścigowym.

Słaby początek i pogoń reprezentacji

Spotkanie w Rybniku nie rozpoczęło się po myśli podopiecznych trenera Stanisława Chomskiego. Reprezentacja Polski od pierwszych wyścigów musiała odrabiać straty, a po trzecim biegu rywale prowadzili już 11:7. Niezwykle emocjonujący był czwarty wyścig, w którym Patryk Dudek prowadził niemal do samego końca, ale na ostatnim wirażu minął go Rohan Tungate, co po analizie powiększyło przewagę gości do stanu 15:9.

W środkowej fazie zawodów przewaga przyjezdnych jeszcze wzrosła, sięgając po dziesiątym biegu dziesięciu punktów (32:22). Polscy żużlowcy zdołali jednak wygrać trzy kolejne wyścigi w stosunku 4:2. Dzięki temu zrywowi przed decydującymi trzema biegami nominowanymi prowadzenie Australijczyków stopniało zaledwie do czterech punktów (38:34), co dawało biało-czerwonym realne szanse na odwrócenie losów rywalizacji.

Kto wygra Drużynowy Puchar Świata?

W biegach nominowanych emocje sięgnęły zenitu. W przedostatnim wyścigu duet Patryk Dudek i Kacper Woryna odniósł cenne, podwójne zwycięstwo 5:1, przywracając nadzieje na remis w całym spotkaniu. Jednak w decydującym, ostatnim starciu Ben Cook i Brady Kurtz nie dali szans Bartoszowi Zmarzlikowi oraz Dominikowi Kuberze. Ostatecznie goście z antypodów triumfowali w zawodach 49:41.

Niedzielne zawody stanowiły ważny etap przygotowań do finału Drużynowego Pucharu Świata, który odbędzie się 29 sierpnia na PGE Narodowym w Warszawie. Zarówno reprezentacja Polski jako gospodarz, jak i Australia mają już zagwarantowany udział w tym wielkim turnieju. Stawkę uzupełniła już drużyna Wielkiej Brytanii, a ostatniego finalistę wyłoni sierpniowy półfinał w Rydze z udziałem Danii, Łotwy, Norwegii i Szwecji.