Jakub Szymański otwiera nowy rozdział w karierze: sukcesy na ME

Jakub Szymański, halowy mistrz świata i Europy, zdobył brązowy medal na mistrzostwach Europy w Birmingham, przełamując wcześniejsze trudności w sezonie letnim. Teraz planuje kolejne starty i sukcesy, podkreślając, że to dopiero początek jego medalowej drogi.

Lekkoatleci podczas biegu przez płotki na hali w Łodzi. O sukcesach Jakuba Szymańskiego przeczytasz na Eska.
Autor: Daniel Tekliński

Jakub Szymański: przełamanie na mistrzostwach Europy

Jakub Szymański, halowy mistrz świata i Europy w biegu na 60 metrów przez płotki, w końcu odniósł sukces na dystansie 110 metrów przez płotki podczas sezonu letniego. W Birmingham zdobył brązowy medal na mistrzostwach Europy, co stanowiło przełom w jego karierze. Wcześniej nie udawało mu się dotrzeć do finałów na najważniejszych międzynarodowych zawodach. „Udowodniłem to, co chciałem wraz ze sztabem. Ten medal to dla mnie nowy początek na 110 m ppł. Wydaje mi się, że od teraz już będzie dobrze i będę pewniakiem, jeśli chodzi o wszystkie wyjazdy na letnie imprezy docelowe. To bardzo ważne osiągnięcie. Otwarcie tego worka z medalami jest naprawdę kluczowe, aby osiągać w przyszłości jeszcze większe sukcesy” – powiedział Szymański.

Najlepszy sezon letni w karierze Szymańskiego

Szymański zaznaczył, że bieżący sezon letni był dla niego najlepszy w dotychczasowej karierze. „To najlepszy sezon letni w mojej karierze. Wcześniej nie miałem medalu mistrzostw Europy na stadionie. W najważniejszych momentach, czyli w półfinale i w finale uzyskałem czas 13,26. To pokazuje, na co mnie stać. Dostrzegam lekki progres, który świadczy o tym, że ten sezon był najlepszy w moim wykonaniu” – kontynuował.

Wyjątkowe warunki w Birmingham

Podczas zawodów w Birmingham wielu sportowców narzekało na mocny wiatr, ale Szymański nie odczuł tego problemu. „Akurat gdy ja startowałem, było jakieś 0,5 m/s w twarz. Generalnie w porównaniu do tej ściany 3 m/s po drugiej stronie bieżni, z którą zmagali się biegacze na 400 m i 800 m, to ja tak naprawdę tego nie odczułem. Wiatr oscylował w okolicach zera i to w żadnym przypadku nie przeszkodziło” – wyjaśnił.

Przyszłe plany i nadzieje na sukcesy

Szymański planuje teraz wystartować w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Chorzowie, który jest częścią cyklu Diamentowej Ligi. „To jeden z najlepszych mityngów na świecie. Oczekuję, że osiągnę tam życiowy, topowy wynik, który da mi bardzo dobrą pozycję w rankingu światowym” – zadeklarował. W zawodach zmierzy się z czołowymi zawodnikami, w tym rekordzistą świata Ja'Kobe Tharpem. „Pobiegną rekordzista świata Ja'Kobe Tharp z USA, Francuz Just Kwaou-Mathey oraz Amerykanie Cordell Tinch, Jamal Britt i Trey Cunningham. Będą tam wszyscy najlepsi. To są ludzie, którzy biegają w okolicach 13,00. Będę się starał, dam z siebie wszystko, aby pobić rekord życiowy i jak najbardziej się do nich zbliżyć” – zapewnił Szymański.

Emocje na Stadionie Śląskim i przyszłe wyzwania

Start na Stadionie Śląskim jest dla Szymańskiego szczególnym doświadczeniem. „Bieganie na wielkim Stadionie Śląskim to dla mnie szczególne przeżycie, bo rzadko możemy startować w miejscach, gdzie jest tak wielu kibiców, szczególnie w Polsce. To sprawia mi szczególną radość. Wiem, że kibice przyjdą po to, żeby mnie zobaczyć. Część trybuny będzie zajęta przez moich bliskich i znajomych. Jestem z tego dumny i mam nadzieję, że ten doping nas poniesie” – dodał.

Szymański planuje także udział w pierwszej edycji World Athletics Ultimate Championship w Budapeszcie, gdzie liczy na zakwalifikowanie się dzięki wysokiej pozycji w światowym rankingu. „Planuję tam start. Jestem 13. lub 14. w światowym rankingu, więc raczej się tam zakwalifikuję. Będzie to moja druga impreza docelowa w tym sezonie” – przekazał.

Źródło PAP.

GWIAZDOR FUTBOLU: KOCHAM LEWANDOWSKIEGO!

Rolki