Fotoreporterzy zauważyli byłego defensora Legii Jakuba Rzeźniczaka podczas wieczornego wyjścia w towarzystwie ukochanej żony. Początkowo sportowiec czule obejmował partnerkę i trzymał ją za rękę, co wyglądało na wyjątkowo udaną, romantyczną schadzkę. Niedługo potem para udała się do popularnej restauracji, gdzie czekali już na nich wspólni znajomi. Spotkanie błyskawicznie nabrało swobodnego charakteru, wypełniając się luźnymi rozmowami, śmiechem oraz serwowanymi przy stoliku trunkami.
Były piłkarz początkowo doskonale bawił się ze znajomymi, ale późna pora ostatecznie wzięła górę. Wyraźnie wyczerpany zawodnik po prostu oparł głowę na dłoni i niespodziewanie zapadł w sen. Uważni paparazzi odnotowali, że głęboka drzemka sportowca trwała niemal trzydzieści minut. Dopiero po tym czasie Rzeźniczak przebudził się, przetarł twarz i ze sporym zakłopotaniem powrócił do towarzyskich dyskusji. Cała sytuacja udowadnia, że nawet wysportowane osoby potrafią nagle stracić energię, a obecni na miejscu fotoreporterzy trafili na wyjątkowo wdzięczny i rzadki temat do zdjęć.