IO 2026: Zamieszanie na trasie biegu! Pies gonił zawodniczki na finiszu

2026-02-18 16:42

Do kuriozalnego zdarzenia doszło podczas sprintu drużynowego kobiet w biegach narciarskich. Na finiszu eliminacji pojawił się niespodziewany gość, który zaczął gonić zawodniczki! Wtargnięcie psa nie tylko wywołało konsternację wśród uczestniczek, lecz także doprowadziło do błędu w systemie elektronicznym, co zmusiło sędziów do korekty wyników.

Podczas gdy 26 duetów walczyło o awans do finału w sprincie drużynowym, oczy kibiców i kamer zwróciły się w stronę nieproszonego gościa. W rywalizacji brały udział między innymi Polki – Izabela Marcisz oraz Monika Skinder. Tuż po tym, jak pierwsza z naszych reprezentantek przekroczyła linię mety, na ostatniej prostej pojawił się duży pies. Zwierzę, które swoją posturą przypominało wilka, rozpoczęło pogoń za finiszującymi narciarkami z Grecji i Chorwacji.

Kacper Tomasiak wyróżniony przez władze miasta. Te słowa robią wrażenie

QUIZ. Kacper Tomasiak nową gwiazdą skoków narciarskich! Co wiesz o multimedaliście igrzysk?
Pytanie 1 z 11
Zacznijmy od sukcesów Kacpra z igrzysk olimpijskich. Jaki medal zdobył nasz skoczek na skoczni dużej?

Awaria systemu pomiaru czasu

Czworonóg, który uciekł z pobliskiego pensjonatu, wbiegł na metę tuż za zawodniczkami, co zmyliło aparaturę pomiarową. System elektroniczny zarejestrował obecność psa, błędnie przypisując jego czas do biegnącej dalej Brazylijki, Eduardy Ribery. Dzięki temu wynik reprezentantki Brazylii został sztucznie poprawiony o prawie 30 sekund, co z kolei wpłynęło na pogorszenie lokaty polskiego zespołu w oficjalnych tabelach. Sędziowie musieli błyskawicznie interweniować i ręcznie skorygować rezultaty.

Dla samych zawodniczek sytuacja była niezwykle stresująca, a zmęczenie startowe potęgowało strach przed rzekomym drapieżnikiem.

- Na początku myślałam, że to wilk i że mam halucynacje z powodu wyczerpującego biegu - komentowała Chorwatka Tena Hadzić, która finiszowała przed czworonogiem.

Zwierzę na mecie zainteresowało się również reprezentantką Argentyny, która zbierała siły po zakończonym biegu. Choć nagrania z całego zajścia szybko stały się viralem w sieci, organizatorom zawodów w Tesero początkowo nie było do śmiechu. Obawiano się bowiem, że na trasę wtargnęło dzikie zwierzę.

Kimmy Repond okrzyknięta nową miss igrzysk. 19-latka kradnie show

- Wiadomość, która najpierw do nas dotarła, mówiła o wilku na torze. To nas wszystkich zszokowało - mówił szef zawodów Giovanni Plano, cytowany przez włoską agencję Ansa.

Ostatecznie incydent zakończył się szczęśliwie, a pies okazał się niegroźny. W aspekcie sportowym Polki zakończyły zmagania na 11. pozycji. Złoty medal olimpijski powędrował do Szwedek, srebro wywalczyła Szwajcaria, a na najniższym stopniu podium stanęły Niemki.

Kacper Tomasiak, rozmowa "Super Expressu" ze srebrnym medalistą olimpijskim