Spis treści
Dramat Igi Świątek w starciu z Mają Chwalińską
Kłopoty zdrowotne naszej Igi Świątek dawały o sobie znać już w trakcie jej wcześniejszych występów na chińskich kortach w Wuhan. Niestety, w końcówce pierwszej partii meczu przeciwko Mai Chwalińskiej (w której nasza zawodniczka prowadziła 5:3, miała przy swoim serwisie wynik 40-15) ból w uszkodzonym mięśniu lewego uda stał się niezwykle uciążliwy. Zalana łzami tenisistka miała ogromne kłopoty ze swobodnym przemieszczaniem się po placu gry oraz z czystym trafianiem w piłkę. Zaczęła nawet konsultować się ze swoim trenerem Maciejem Ryszczukiem, rozważając poddanie spotkania, lecz ostatecznie postanowiła kontynuować grę do ostatniej piłki. Zrobiła to z szacunku do swojej serdecznej przyjaciółki, nie chcąc odbierać Mai Chwalińskiej satysfakcji ze wspaniałego sukcesu.
Walka Igi Świątek o WTA Finals w Indian Wells
Stan zdrowia byłej rakiety numer jeden na świecie budzi spory niepokój, zwłaszcza w kontekście jej zaciętej walki o kwalifikację do prestiżowego turnieju kończącego sezon, czyli WTA Finals w Indian Wells. Przegrana z Mają Chwalińską znacząco zredukowała jej szanse na udział w tej imprezie, jednak triumfy w obu nadchodzących zmaganiach rangi WTA 500 – w Ningbo oraz Tokio – wciąż zagwarantują jej udział w finałach. Obecnie Polka rywalizuje o cenne punkty z dwiema zawodniczkami: Karoliną Muchovą (do której traci 545 punktów, a Czeszka zrezygnowała z gry w Ningbo) oraz Martą Kostiuk (którą wyprzedza o 269 punktów, a Ukrainka zagra w Ningbo).
Z kim zagra Iga Świątek w turnieju w Ningbo?
Chińskie zmagania rangi WTA 500 w Ningbo rozpoczynają się już w ten poniedziałek. Organizatorzy przeprowadzili już oficjalne losowanie turniejowej drabinki. Jeśli polska zawodniczka ostatecznie nie zdecyduje się na wycofanie z rywalizacji, rozpocznie zmagania od drugiej rundy, gdzie jej przeciwniczką będzie tenisistka z kwalifikacji lub Czeszka Marie Bouzkova. Jej premierowy pojedynek w tym prestiżowym turnieju zaplanowano na najbliższą środę bądź czwartek.
Iga Świątek podjęła ostateczną decyzję w sprawie Ningbo
Pomimo wyraźnych kłopotów z udem, nasza tenisistka absolutnie nie porzuca nadziei na wywalczenie przepustki do WTA Finals. Reprezentantka Polski poinformowała oficjalnie, że zamierza udać się do Ningbo i tam do samego końca powalczyć o cenne punkty rankingowe. Jednocześnie zaznaczyła otwarcie, że w przypadku ewentualnego niepowodzenia i braku awansu do mistrzostw, po prostu uda się na nieco dłuższy urlop wypoczynkowy.
„- To jest wynik całego sezonu. Efekt tego, że nie mogłam grać w Madrycie, przegranej w pierwszym meczu w Miami, porażek w niektórych meczach, których może nie powinnam była przegrać... - stwierdziła Iga Świątek, pytana o to, że może nie zagrać w tym roku w WTA Finals. - Na pewno jestem zmotywowana. Czuję, że dobrze gram i to był dobry tydzień. Czuję, że dobrze uderzam piłki, więc zagram. Odpocznę, pojadę do Ningbo i zobaczę, jak to pójdzie. Ale szczerze mówiąc, to nie ma aż takiego znaczenia. Mogę też po prostu wybrać się na dłuższe wakacje - dodała.”