Śląsk Wrocław rozbity w Pucharze Europy. Niemiecki koszmar w ostatniej kwarcie

Koszykarze Śląska Wrocław przegrali wyjazdowe spotkanie z Niners Chemnitz w rozgrywkach Pucharu Europy. Śląsk Wrocław uległ niemieckiej drużynie po bardzo słabej czwartej kwarcie, zdobywając w niej zaledwie kilka punktów. Porażka znacznie komplikuje sytuację polskiego zespołu w rywalizacji w grupie C.

Koszykarz w czarnym stroju drybluje obok przeciwnika w białym komplecie. O meczu Śląska Wrocław przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwóch koszykarzy podczas gry na parkiecie. Zawodnik w czarnym stroju kozłuje piłkę przed obrońcą w białym stroju.

Dobry początek zawodników Śląska Wrocław

Spotkanie w ramach czwartej kolejki grupy C Pucharu Europy rozpoczęło się obiecująco dla polskiej drużyny. Wrocławianie szybko wypracowali sobie prowadzenie, zdobywając sześć punktów z rzędu na samym początku rywalizacji. Świetnie na parkiecie spisywał się Isaiah Moore, który błyskawicznie zgromadził na swoim koncie osiem punktów. Przewaga gości urosła do stanu dziewiętnaście do ośmiu po celnym rzucie Kyrela Lucka. Końcówka pierwszej kwarty przyniosła jednak poważny zastój w ataku ekipy prowadzonej przez trenera Danny'ego Franco.

Zespół z Wrocławia zdobył zaledwie dwa punkty przez ostatnie trzy minuty pierwszej odsłony. Pozwoliło to gospodarzom na odrobienie strat do zaledwie jednego punktu różnicy na tablicy wyników. Druga kwarta rozpoczęła się od mocnego uderzenia Niemców, którzy szybko rzucili siedem punktów. Mecz nabrał bardzo wyrównanego charakteru na dłuższą chwilę, ale to miejscowi zawodnicy stale utrzymywali niewielką przewagę. Po celnym rzucie z dystansu Cobe'a Williamsa pierwsza połowa zakończyła się wynikiem czterdzieści sześć do czterdziestu dla gospodarzy.

Niners Chemnitz dominuje w końcówce?

Trzecia odsłona spotkania charakteryzowała się długą i zaciętą walką obu rywalizujących drużyn. Niemiecki zespół cały czas utrzymywał kilkupunktowy dystans nad przedstawicielami polskiej ligi koszykówki. W końcowej fazie tej części gry gospodarze zdołali odskoczyć na jedenaście punktów przewagi nad rywalami. Wrocławianom udało się nieznacznie zniwelować powstałe straty, ale przed decydującą kwartą i tak przegrywali w stosunku sześćdziesiąt do siedemdziesięciu. Sytuacja polskiego zespołu stawała się bardzo trudna przed ostatnimi dziesięcioma minutami rywalizacji w Niemczech.

Ostatnia część meczu rozpoczęła się od ogromnych problemów ze skutecznością po obu stronach koszykarskiego parkietu. Impas przełamali ostatecznie zawodnicy Niners Chemnitz, trafiając celnie z dystansu i powiększając swoje zasłużone prowadzenie. Przez prawie sześć minut gry goście powiększyli swój dorobek o zaledwie trzy punkty wywalczone wyłącznie z rzutów wolnych. Z gry trafili dopiero na sto sekund przed syreną końcową, co przesądziło o ostatecznej porażce różnicą blisko trzydziestu punktów. W kolejnym meczu wrocławianie podejmą u siebie turecki Tofas Bursa w dniu 28 października.

 

ROLKI