Iga Świątek przegrała w Indian Wells
Iga Świątek w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Indian Wells zanotowała porażkę. Po udanych, zwycięskich meczach z Marią Sakkari i Karoliną Muchovą, Polka nie sprostała Jelenie Switolinie, przegrywając 2:6, 6:4, 4:6. Ten słabszy mecz raszynianki wzbudził pytania o przyczyny takiej dyspozycji. Ukrainka nie musiała wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, aby zwyciężyć w tym spotkaniu.
Paweł Ostrowski, doświadczony trener i ekspert tenisowy, podkreśla, że nagłe spadki formy są częstym zjawiskiem w tenisie kobiet. Przywołał przykład Amandy Anisimowej, która po druzgocącej porażce z Igą Świątek szybko wróciła do wysokiej dyspozycji, zdobywając kolejne tytuły. Takie sytuacje w kobiecym tenisie bywają i tym razem przydarzyły się Polce w ważnym momencie turnieju.
"Pewnie tych przyczyn nigdy nie poznamy. Niestety u kobiet takie sytuacje się zdarzają. U mężczyzn bywa tak, że jak zawodnik ma słabszy dzień, to zagra o 20 km na godz. wolniejsze piłki, nie będzie trafiał tuż przy linii, tylko bliżej środka kortu. Przegra, choć nie będzie to tak wyraźne. Wtedy powiemy, że był bez formy. W żeńskim tenisie bywają sytuacje, że parametry gry potrafią zjechać nagle do zera. Najlepszy przykład: Amanda Anisimowa i jej przegrany finał Wimbledonu ze Świątek 0:6, 0:6. No przecież to był jakiś obłęd. Ona normalnie nie gra na takim poziomie, jak w tamtym finale. Niedługo potem Amerykanka osiąga finał US Open i wygrywa turniej w Pekinie. Powtarzam: takie sytuacje w kobiecym tenisie bywają. Tym razem taki mecz przytrafił się Idze. Na dodatek trafiła na Jelenę Svitolinę, która swoim doświadczeniem i zawziętością na korcie udowadnia, że za darmo meczów nie oddaje. Wygraną trzeba wybiegać na korcie. Ona nie pomaga i Idze nie pomogła" – uważa Ostrowski.
Iga Świątek spada w rankingu. Czy Miami pomoże?
Przed startem w Indian Wells, Iga Świątek zdecydowała się na miesięczną przerwę od gry, rezygnując z udziału m.in. w turnieju WTA 1000 w Dubaju. Celem tej decyzji było osiągnięcie lepszych wyników podczas amerykańskiej części sezonu. Zdaniem eksperta, dłuższy odpoczynek był dobrą decyzją, umożliwiającą trening kluczowych elementów gry. Polka potrzebuje teraz więcej rytmu meczowego, mając na koncie zaledwie cztery rozegrane spotkania.
Ćwierćfinałowa porażka Igi Świątek w Indian Wells, gdzie rok wcześniej grała w półfinale, miała bezpośredni wpływ na jej pozycję w rankingu. Jednoczesny awans Jeleny Rybakiny do finału sprawił, że Kazaszka wyprzedzi raszyniankę, zajmując drugie miejsce w najnowszym notowaniu. Ostrowski bagatelizuje te zmiany, twierdząc, że Świątek nadal pozostaje w ścisłej czołówce. Turniej Miami Open rozpocznie się we wtorek, 17 marca, stanowiąc kluczową okazję dla Igi Świątek.
"Z tego też bym nie robił tragedii narodowej. Świątek nadal jest w najściślejszej światowej czołówce i nadal będzie wysoko rozstawiana w turniejach. Być może po Miami panie ponownie zamienią się miejscami. Chociaż muszę przyznać, że po tym, co zobaczyłem w meczu Rybakiny ze Svitoliną, widać, że Kazaszka jest w bardzo dobrej formie. Gra pewnie, bierze grę na siebie, odpowiada za wydarzenia na korcie. Jest w mocna fizycznie i psychicznie. To jest na pewno jej czas na kortach" – kończy Ostrowski.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.