Starcie gigantów w grupie L
Środowy mecz Anglia – Chorwacja w ramach grupy L to bez wątpienia najciekawsze wydarzenie kolejnego dnia piłkarskich mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Obie reprezentacje mają na swoim koncie solidne występy na poprzednim mundialu. Anglicy zakończyli udział na ćwierćfinale po porażce z Francją, natomiast Chorwaci zdobyli brązowe medale.
Kibice z pewnością pamiętają spotkanie tych drużyn z półfinału mistrzostw świata rozegranych osiem lat temu. Wówczas po dogrywce reprezentacja Chorwacji pokonała Anglików 2:1. Eliminacje do obecnego turnieju obie ekipy przeszły bez większych problemów – Anglia wygrała wszystkie osiem spotkań, nie tracąc ani jednej bramki, a Chorwacja zanotowała siedem zwycięstw i jeden remis.
Powrót po ponad pół wieku
W grupie K faworyzowana Portugalia podejmie Demokratyczną Republikę Konga. Afrykańska drużyna wraca na mistrzostwa świata po 52 latach przerwy – w 1974 roku, grając jako Zair, zespół przegrał wszystkie mecze bez zdobycia gola. Z kolei dla Portugalii może to być ostatni mundial z 41-letnim Cristiano Ronaldo w składzie, który cztery lata temu wraz z drużyną odpadł w ćwierćfinale z Marokiem.
Swój absolutny debiut na mistrzostwach zaliczy Uzbekistan, który zmierzy się z Kolumbią. Trenerem azjatyckiej drużyny jest były reprezentant Włoch Fabio Cannavaro, a uzbecką obronę przetestuje ofensywnie grająca Kolumbia z Luisem Diazem na czele. Do 1/16 finału turnieju, który potrwa do 19 lipca, awansują po dwie najlepsze drużyny z 12 grup oraz osiem zespołów z trzecich miejsc z najlepszym bilansem.