Spis treści
Leandro Trossard z Arsenalu przeżył rozstanie z żoną
- Leandro Trossard odegrał kluczową rolę w zespole Arsenalu walczącym o triumf w angielskiej lidze, ukrywając przed światem bolesny dramat w życiu prywatnym.
- Jego trzynastoletni związek z żoną dobiegł końca, a informacja o separacji rzuca zupełnie nowe światło na pełną poświęcenia postawę belgijskiego piłkarza na boisku.
- Przekonaj się, w jaki sposób Trossard zdobył decydującą bramkę pomimo wewnętrznego rozdarcia i z jakiego powodu samotnie celebrował ten ogromny sukces po końcowym gwizdku.
Żona Leandro Trossarda potwierdza separację w mediach
Kiedy sympatycy londyńskiego klubu z radością świętowali kolejne triumfy swojej drużyny, w prywatnym życiu Leandro Trossarda trwał poważny kryzys. Jego trzynastoletni związek małżeński z Laurą Hilven bezpowrotnie się zakończył. To właśnie brytyjscy dziennikarze jako pierwsi zwrócili uwagę na fakt, że ze społecznościowego profilu kobiety zniknęły wszelkie wspólne fotografie pary. Niedługo po tych spekulacjach żona piłkarza zamieściła w sieci bardzo emocjonalne oświadczenie, w którym potwierdziła najgorsze przypuszczenia dotyczące ich wspólnej przyszłości.
O rozpadzie związku Laura poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, pisząc: „Z głęboką miłością, troską i wzajemnym szacunkiem podjęliśmy niezwykle trudną decyzję o polubownym rozstaniu”. W dalszej części swojego wpisu kobieta dodała: „To nie był łatwy wybór. W rzeczywistości jesteśmy w separacji od jakiegoś czasu.”
Przeczytaj także: Lamine Yamal przyłapany z nową partnerką! W sieci wrze o jej "zdradzie". Ines Garcia odpowiada
Gol z West Hamem zapewnił mistrzostwo dla Arsenalu
Pomimo trudnego okresu w życiu osobistym, 31-letni reprezentant Belgii zaprezentował na murawie absolutny profesjonalizm. Jego dyspozycja sportowa w minionym sezonie bywała nierówna, co teraz wyraźnie można powiązać z trwającymi problemami rodzinnymi. Mimo wszystko to on w najważniejszym momencie sezonu wyrósł na prawdziwego bohatera całego zespołu Arsenalu.
Zobacz też: Miesiąc po pogrzebie Jacka Magiery kolega z szatni zaskoczył. Mówi o trudnych chwilach z trenerem
Jego trafienie zanotowane w 87. minucie spotkania z ekipą West Hamu zagwarantowało "Kanonierom" bezcenny triumf, dzięki któremu wyczekiwany od 22 lat tytuł mistrzowski stał się wreszcie bardzo realny. Tuż po strzeleniu gola piłkarz zaprezentował charakterystyczną "lornetkę", co było wyjątkowym gestem skierowanym do jego syna, Thiago. Leandro i Laura doczekali się łącznie dwójki dzieci. Choć dla Belga była to pierwsza zdobyta bramka od dobrych kilku miesięcy, miała ona absolutnie kluczowe znaczenie dla losów całej ligi.
Samotność piłkarza po zdobyciu mistrzostwa
Najbardziej wzruszający i jednocześnie bolesny widok miał jednak miejsce tuż po tym, jak wybrzmiał ostatni gwizdek sędziego. Kiedy pozostali zawodnicy Arsenalu cieszyli się z mistrzostwa na płycie boiska w towarzystwie swoich życiowych partnerek oraz dzieci, reprezentant Belgii pozostawał zupełnie sam. W tych wyjątkowych chwilach nie było przy nim ani żony, ani synów.
Bohater londyńskiego zespołu zamiast wspólnej radości z bliskimi, przeszedł sam dookoła murawy, a następnie skierował się w stronę trybun, aby złożyć autograf na swojej koszulce meczowej. Następnie wręczył ten wyjątkowy upominek sympatykowi, który specjalnie przyleciał z Japonii, by podziwiać jego grę na żywo. Był to niezwykły gest, który dobitnie udowodnił, jak wielką klasę zachował zawodnik pomimo przeżywanej w ciszy osobistej tragedii.
