Powrót GKS Katowice do elity
Prezentacja piłkarzy GKS Katowice przed nowym sezonem zgromadziła nadkomplet publiczności w jednym z miejskich amfiteatrów. Rafał Górak powrócił na stanowisko trenera latem 2019 roku, kiedy drużyna spadła do drugiej ligi. Pod jego wodzą w maju 2024 roku zespół awansował do Ekstraklasy, kończąc 19-letnią przerwę na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
W rundzie wiosennej 2025 roku GKS przeniósł się na nowy, bardziej pojemny stadion. To właśnie na nim odbędą się pierwsze od 23 lat spotkania katowickiej drużyny w europejskich pucharach. Pierwszym przeciwnikiem w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji będzie słowacki zespół MSK Żylina. Mecz wyjazdowy odbędzie się 23 lipca 2026 roku, a rewanż u siebie - tydzień później.
- Chciałbym, żeby ten sezon, który jest przed nami miał po prostu sens, żebyśmy wszyscy się realizowali w tym, co chcemy. A poczucie sensu to jest nie branie, tylko dawanie. Chcę, żebyście wiedzieli, że ta drużyna naprawdę oddaje serducho, żebyście frekwencyjnie rozbijali bezapelacyjnie bank, żebyście na wyjazdach wygrywali swoje mecze na trybunach, mimo że będzie was 10 procent, bo tyle może was być. I żebyście nigdy nas nie zawiedli – dodał.
Emocjonalne wystąpienie trenera
Podczas spotkania z fanami Rafał Górak podkreślił silną więź łączącą go z zawodnikami i kibicami. Szkoleniowiec GKS Katowice wyznał, że zna swoją drużynę doskonale i może ręczyć za ich pełne zaangażowanie na boisku. Przyznał też, że jego przemówienie nie było przygotowane wcześniej, lecz wynikało z naturalnych odczuć wobec klubu.
Górak zauważył ogromny postęp, jakiego dokonał klub na przestrzeni ostatnich lat. Dla drużyny start w europejskich rozgrywkach stanowi duże wyzwanie i doskonałą okazję do sprawdzenia własnych możliwości na arenie międzynarodowej. Szkoleniowiec zapewnił o swoim entuzjazmie do dalszej pracy i rozwoju zespołu GKS Katowice.
- To wyzwanie, jednocześnie traktujemy to też jak taką możliwość sprawdzenia się, zobaczenia, jak to będzie. Dopóki, dopóty będę się budził i się czuł jak taki szczeniak, który się cieszy, że leci na trening, to wiem, że wszystko przed nami. Mam w sobie bardzo dużo entuzjazmu, radości i dumy z klubu, z tego, jak to się wszystko rozwinęło, jak pracujemy. Ale wiadomo, nie wolno stanąć – powiedział szkoleniowiec dziennikarzom.