GKS Katowice wraca na ligowe boiska
Po intensywnym czasie w europejskich pucharach, GKS Katowice wraca do rywalizacji w ekstraklasie. Trener Rafał Górak podkreśla, że nadrzędnym celem jest utrzymanie drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej na dłużej. Szkoleniowiec zauważa, że nadchodzący przeciwnik, Wisła Płock, prezentuje się inaczej niż w poprzednim sezonie.
Pod wodzą Adama Majewskiego, płocczanie grają odważniej, choć nadal imponują w defensywie. Górak zwraca uwagę na wysoką jakość ich obrony przed dośrodkowaniami i grę w powietrzu. Aby przełamać szyki rywala, jego zespół będzie musiał wykazać się kreatywnością. Trener zapewnia, że GKS Katowice ma już przygotowany plan na to spotkanie.
"Jesteśmy w bardzo ważnym momencie po tym aktywnym czasie. Plan obowiązujący w klubie się nie zmienia – chciałbym, żeby ekstraklasa była w Katowicach na lata"
"Wisła grała bardzo pragmatycznie, bardzo trudno było z nią wygrać, przedrzeć się przez obronę. Teraz gra ciut odważniej, kluczowa jest linia defensywna i bramkarz. Wiele wypracowanych rzeczy funkcjonuje tam dalej dobrze. Gra w powietrzu, obrona przed dośrodkowaniami jest na najwyższym poziomie. Musimy być kreatywni, przygotowani na tę batalię. Plan na to mamy"
Doświadczenie z Ligi Konferencji zaprocentuje?
Występy w europejskich pucharach po 23 latach przerwy były dla zespołu cennym doświadczeniem. Trener GKS-u zauważa, że drużyna pokazała się z dobrej strony na tle mocnych rywali, takich jak Hapoel, który wyeliminował katowiczan z rozgrywek. Mimo odpadnięcia, gra przeciwko zespołom prezentującym wysoki poziom ma zaprocentować w lidze.
Obecnie zespół pracuje nad poprawą defensywy, by unikać straty goli. Bramkarz Gabriel Kobylak podkreśla, że brakuje im czystych kont, choć u siebie drużyna czuje się mocna. Ostatnia domowa porażka GKS-u miała miejsce w listopadzie 2025 roku. Znacznie trudniej gra im się na wyjazdach, co pokazała ostatnia przegrana z Motorem Lublin.
"Zebraliśmy ogromne doświadczenie, cudowna była ta pucharowa przygoda. Oglądając czwartkowy mecz Hapoelu z Atalantą Bergamo (0:0) zdaliśmy sobie sprawę z tego, z jak dobrym rywalem graliśmy, jak mocno się postawiliśmy i niedaleko było, by awansować"
"Mecze na wyjazdach nie idą po naszej myśli, ale u siebie jesteśmy bardzo mocni. Uważam, że dobrze się już rozumiem z obrońcami. Najbardziej brakuje nam tych "czystych kont""
"Po to trenuję, by być „jedynką” i nie oddawać tego miejsca. Mam taki charakter i ambicje. Nie wiem, jak się potoczy życie"
"Ponieważ mimo wygranej 2:1 (po wyjazdowej porażce 0:2 - PAP)) nie awansowaliśmy do kolejnej rundy, a niewiele nam brakowało. Pozostał duży niedosyt"