Formuła 1. Kimi Antonelli o krok od rekordu. Czy wygra w USA?

Kimi Antonelli, obecny lider klasyfikacji Formuły 1, może wkrótce przypieczętować mistrzostwo. Włoch ma szansę zakończyć rywalizację już 25 października podczas Grand Prix USA. Formuła 1 czeka na najmłodszego mistrza w historii.

Kierowca w biało-czerwono-zielonym bolidzie Formuły 1 na torze wyścigowym. O szansach Kimiego Antonellego przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Biało-czerwony bolid wyścigowy z kierowcą w kasku pędzi po torze asfaltowym.

Walka o tytuł najmłodszego czempiona

20-letni Kimi Antonelli, kierowca zespołu Mercedes, znajduje się na prostej drodze do zdobycia mistrzostwa świata. Jeśli uda mu się wywalczyć tytuł, zostanie najmłodszym czempionem w historii tej dyscypliny. Pobije tym samym rekord Sebastiana Vettela, który w 2010 roku, sięgając po swój pierwszy tytuł, miał 23 lata. Warto dodać, że ostatnim włoskim mistrzem Formuły 1 był Alberto Ascari w 1953 roku.

Przed sześcioma ostatnimi wyścigami sezonu, matematyczne szanse na triumf zachowuje jeszcze sześciu kierowców. Antonelli prowadzi w klasyfikacji generalnej z imponującym dorobkiem 340 punktów. Jego głównymi rywalami są Brytyjczycy: George Russell (238 punktów) oraz Lewis Hamilton (229 punktów). Szanse mają również Max Verstappen (221), Charles Leclerc (215) oraz Lando Norris (201).

"Naprawdę? Nawet nie wiedziałem. Na pewno jednak nie będzie mnie to zajmować. Musimy po prostu przygotować się, żeby cały weekend wypadł jak najlepiej, a prędzej czy później dokończymy dzieła" - powiedział Antonelli.

Decydujący wyścig w Austin

Maksymalna liczba punktów do zdobycia w pozostałych sześciu wyścigach wynosi 150 (po 25 za zwycięstwo). Aby Antonelli mógł świętować mistrzostwo po Grand Prix USA, potrzebuje przewagi wynoszącej co najmniej 125 punktów. Obecnie włoski kierowca wyprzedza drugiego Russella o 102 punkty. W przypadku remisu punktowego o tytule zdecyduje liczba wygranych wyścigów, a w tej statystyce Włoch dominuje, mając na koncie osiem zwycięstw w sezonie, podczas gdy Russell wygrał trzykrotnie.

Scenariusz dający Włochowi tytuł w Austin zakłada jego zwycięstwo, przy jednoczesnym zajęciu przez Russella maksymalnie dziewiątego miejsca, a przez Hamiltona najwyżej piątej pozycji. Szef zespołu Mercedesa, Toto Wolff, przypomina jednak o nieprzewidywalności motosportu. Jak zauważył, matematyczne szanse Włocha są ogromne, lecz awarie sprzętu lub wypadki na torze mogą zmienić układ sił.

"Jeśli spojrzeć na liczby i obliczyć prawdopodobieństwo jego końcowego sukcesu, to wynosi ono zapewne blisko 100 procent. Ale to jest motorsport - może zdarzyć się awaria, może dojść do wypadku i wtedy sytuacja się skomplikuje i znów stanie się emocjonująca" - zaznaczył szef zespołu Mercedesa, Toto Wolff.

Niepewna końcówka kalendarza

Do końca sezonu pozostało sześć wyścigów, m.in. w Meksyku, Brazylii i Las Vegas. Jednakże zaplanowane na koniec sezonu rundy w Katarze i Abu Zabi stoją pod znakiem zapytania. Sytuacja na Bliskim Wschodzie może zmusić FIA do odwołania tych zawodów i zastąpienia ich jednym wyścigiem na torze Imola we Włoszech.

W takim przypadku, aby zdobyć mistrzostwo, Antonelli potrzebowałby jedynie 100 punktów przewagi. Zmiana w kalendarzu wyeliminowałaby ostatecznie z walki o tytuł m.in. Leclerca i Norrisa. Ostatni wyścig w Singapurze zakończył się zwycięstwem Verstappena, a lider klasyfikacji zajął trzecie miejsce.

ROLKI