Jakie błędy popełniła FIFA?
Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej przyznała się do błędów w realizacji planu prywatyzacji praw do najważniejszych turniejów piłkarskich. W ramach projektu FIFA Forward Enterprise, planowano sprzedaż około 20 procent udziałów prywatnym inwestorom, w tym funduszowi powiązanemu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Krytyka spadła na FIFA ze strony wielu środowisk, w tym Unii Europejskich Związków Piłkarskich, Konfederacji Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów oraz Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej.
Reakcja na kontrowersje
Prezydent FIFA, Gianni Infantino, ogłosił zawieszenie projektu, jednak opinie domagające się jego rezygnacji lub nieubiegania się o reelekcję w przyszłorocznych wyborach nie cichną. W środę FIFA przyznała, że proces powinien był być przeprowadzony inaczej i przeprosiła Rady FIFA oraz federacje członkowskie. „Ze wszystkiego można wyciągnąć naukę. FIFA będzie usprawniać swoje procedury w oparciu o to doświadczenie” - napisano w komunikacie.
Poparcie dla Infantino
Sekretarz generalny Mattias Grafstroem, który wcześniej dystansował się od planów prywatyzacji, wyraził pełne poparcie dla Infantino na spotkaniu w Rabacie. Podobnie uczynili inni działacze obecni na tym spotkaniu. W odpowiedzi na doniesienia dziennika „The Times”, FIFA zaprzeczyła, jakoby Infantino oferował marokańskiej federacji organizację finału mistrzostw świata w 2030 roku w zamian za poparcie w wyborach na prezydenta. „To nieprawdziwe i mylne twierdzenie. Decyzja zostanie podjęta w stosownym czasie” - przekazał przedstawiciel FIFA.
Co dalej z mundialem 2030?
Mistrzostwa Świata w 2030 roku odbędą się w Hiszpanii, Portugalii i Maroku, z trzema meczami w Ameryce Południowej, aby uczcić stulecie pierwszej edycji turnieju w Urugwaju w 1930 roku. Maroko wyraziło chęć zorganizowania finału na stadionie w Casablance, podczas gdy Hiszpania proponuje Santiago Bernabeu w Madrycie lub odnowiony stadion Camp Nou w Barcelonie.
Krytyka zarządzania FIFA
Niektórzy przedstawiciele piłki nożnej, w tym Unia Europejskich Związków Piłkarskich i były zawodnik Luis Figo, krytykują sposób zarządzania FIFA. Konfederacja Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów stwierdziła, że organizacja nie stawia piłki nożnej na pierwszym miejscu. „Mogę powiedzieć 10 tysięcy słów o FIFA, ale wystarczą trzy: Infantino musi odejść” - mówił Figo. Premier Kanady Mark Carney również wyraził brak zaufania do Infantino.
Przyszłość Infantino w FIFA
Po ogłoszeniu kontrowersyjnego projektu FIFA Forward Enterprise, jeden z najbliższych doradców Infantino, Carlos Cordeiro, zrezygnował. Dyrektor operacyjny Kevin Lamour przyznał, że on i inni działacze czują się oszukani. Kolejne wybory na prezydenta FIFA zaplanowane są na marzec 2027 roku, a Infantino zamierza ubiegać się o czwartą i ostatnią kadencję.
Źródło PAP.