Podczas czwartkowych serii testowych na norweskim obiekcie zawodnicy mieli okazję zapoznać się z profilem skoczni przed weekendowymi zawodami. Sesja toczyła się w spokojnym tempie aż do momentu, w którym na belce startowej pojawił się reprezentant Italii. Andrea Campregher stracił panowanie w powietrzu przez wypiętą nartę, co poskutkowało drastycznym uderzeniem w ziemię na bardzo wczesnym etapie lotu.
Błyskawicznie na zeskoku pojawiły się służby ratunkowe, aby udzielić niezbędnej pomocy poszkodowanemu sportowcowi. Cała sytuacja wyglądała wyjątkowo groźnie, głównie z powodu potężnej dynamiki uderzenia, a zgubiona przez skoczka narta z ogromnym impetem wbiła się w śnieg.
Jak informują dziennikarze serwisu Skijumping.pl, włoski zawodnik trafił prosto do miejscowego szpitala na dokładną diagnostykę medyczną. Konsekwencją tego koszmarnego zdarzenia było wstrzymanie sportowej rywalizacji, a pozostali uczestnicy musieli poczekać na wznowienie serii próbnej przez blisko 40 minut.
Należy zaznaczyć, że ta pechowa próba była już drugim czwartkowym startem dwudziestoletniego zawodnika. W swoim poprzednim podejściu również miał ogromne problemy w locie, przez co osiągnął odległość zaledwie 75 metrów. Zarówno kibice, jak i środowisko narciarskie oczekują teraz na oficjalne komunikaty medyczne dotyczące faktycznego stanu zdrowia poszkodowanego skoczka.