Srebro Natalii Bukowieckiej i nagła kontuzja. Co się wydarzyło na ME?
Podczas sobotnich zmagań na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Birmingham Natalia Bukowiecka dostarczyła polskim kibicom powodów do radości. W finale rywalizacji na 400 metrów zaprezentowała świetną dyspozycję, zdobywając wicemistrzostwo Europy i ustępując tylko znakomitej Henriette Jaeger z Norwegii. Jej kolejnym zadaniem miał być występ w niedzielnym finale sztafety 4x400 m, w którym biało-czerwone wywalczyły prawo startu bez swojej asowej zawodniczki. Dołączenie Bukowieckiej miało być ogromnym wsparciem w walce o czołowe lokaty. Niestety, plany te pokrzyżowała nagła kontuzja podczas przedstartowej rozgrzewki.
Iga Świątek zaczęła obronę tytułu od wielkiej wygranej. Na jej konto wpadnie spora kwota
Bez swojej głównej siły pociągowej, polska ekipa w zestawieniu Anna Gryc, Kinga Gacka, Izabela Smolińska oraz Anastazja Kuś ukończyła rywalizację na przedostatnim, siódmym miejscu, pokonując tylko reprezentację Niemiec. Strata do strefy medalowej wyniosła przeszło cztery sekundy. Biorąc pod uwagę okoliczności, Polki odczuwały spory niedosyt, chociaż nawet z Bukowiecką w optymalnej formie walka o podium byłaby sporym wyzwaniem.
O urazie Natalii dowiedziałyśmy się minutę przed wejściem do call roomu. Przed tym robimy taki mocniejszy odcinek rozgrzewkowy i chyba tam coś się stało. Nawet nie było czasu, żeby zapytać ją, co się stało
Z późniejszych informacji wynikało, że przyczyną absencji naszej czołowej lekkoatletki w sztafecie były dolegliwości bólowe łydki, które pojawiły się tuż przed startem. Kibice z niepokojem oczekują na informacje o stanie zdrowia zawodniczki, od których zależy jej udział w zbliżającym się Memoriale Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim w Chorzowie, zaplanowanym na 23 sierpnia.