Derby Krakowa w Ekstraklasie. Trener Cracovii zdradza plan na Wisłę

W piątkowym meczu 14. kolejki Ekstraklasy odbędą się wyczekiwane derby Krakowa. Rywalizacja Wisły z Cracovią wraca po ponad czteroletniej przerwie. Trener Pasów Bartosz Grzelak podkreśla, że w tym historycznym starciu stawką jest znacznie więcej niż tylko ligowe punkty.

Derby Krakowa w Ekstrakla.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwaj piłkarze biegną po boisku. Jeden z nich prowadzi piłkę na tle trybun.

Historyczne derby Krakowa

Szkoleniowiec Cracovii, Bartosz Grzelak, nie miał wcześniej okazji uczestniczyć w derbach Krakowa, jednak zebrał na ich temat wiele informacji. Szwedzki trener traktuje to spotkanie jako historyczne wydarzenie, w którym drużyna broni dumy i tradycji klubu. Zwraca jednak uwagę na konieczność zachowania chłodnej głowy i unikania nadmiernego napięcia przed pierwszym gwizdkiem.

Grzelak posiada już doświadczenie z podobnych spotkań, które zdobywał prowadząc AIK Solna w Sztokholmie oraz Ujpest FC w Budapeszcie. Szkoleniowiec podkreśla, że w meczach derbowych kluczowe jest utrzymanie własnego stylu gry, a nie tylko walka i obrona. Zauważa również, że nadmiar emocji często negatywnie wpływa na poziom sportowy widowiska.

- To jest historyczny mecz. Jako klub bronimy swojej historii, z której jesteśmy dumni. W tym spotkaniu chodzi nie tylko o punkty, które chcemy zdobyć. Doskonale wiem co derby znaczą dla kibiców — stwierdził.

Sytuacja w tabeli Ekstraklasy

Wisła Kraków, wracająca do najwyższej klasy rozgrywkowej po czterech latach, zajmuje obecnie ósme miejsce z dorobkiem 21 punktów. Biała Gwiazda wygrała wszystkie sześć dotychczasowych spotkań na własnym stadionie, co czyni ją niezwykle groźnym rywalem. Cracovia plasuje się na 13. pozycji, tracąc do lokalnego rywala dziewięć punktów.

W obozie Pasów doszło niedawno do sporych zawirowań na szczeblu zarządczym. Z klubem pożegnali się prezes Murat Colak oraz dyrektor generalny pionu sportowego Filip Trubalski, a obowiązki prezesa przejął tymczasowo Dominik Rogóż. Mimo tych problemów, pomocnik Mateusz Klich wierzy w przełamanie wyjazdowej niemocy Cracovii, która od lutego nie wygrała na obcym stadionie. Piątkowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 20.30.

- Każda seria kiedyś się kończy. Wisła nie przegrała u siebie, a my od lutego nie wygraliśmy na wyjeździe. Mam nadzieję, że te serie skończą się w piątek, bo nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na przełamanie niż tam — zadeklarował.

 

ROLKI