Zarobki w tenisie według Piotra Sierzputowskiego
Piotr Sierzputowski przez lata towarzyszył Idze Świątek, będąc współtwórcą jej pierwszego wielkiego sukcesu w Roland Garros. Po zakończeniu współpracy pod koniec 2021 roku, jego miejsce zajął Tomasz Wiktorowski, a obecnie za formę liderki rankingu odpowiada Belg Wim Fissette. Sierzputowski pozostaje jednak aktywny w środowisku – po epizodzie eksperckim w Eurosporcie podczas Australian Open, tym razem pojawił się w programie "Break Point". W rozmowie z Markiem Furjanem i Dawidem Celtem opowiedział o kulisach pracy szkoleniowej, w tym o współpracy z Igą oraz Amerykanką Shelby Rogers.
Aryna Sabalenka dostała pierścionek za fortunę. Cena tej błyskotki zwala z nóg
Najciekawszym fragmentem dyskusji okazały się kwestie finansowe. Były trener Polki zdecydował się na szczerość i ujawnił, jak wyglądają realia płacowe w czołówce światowego tenisa. Wyjaśnił, że orientuje się w stawkach obowiązujących w najlepszej dwusetce rankingu, gdzie rozliczenia następują zazwyczaj w cyklu tygodniowym.
„Mogę to szczerze powiedzieć. Wiem, jakie są widełki TOP 200, czyli u zawodników, którzy zarabiają pieniądze” - zaczął.`
Były trener Igi Świątek ujawnia kwoty
- 1500 dolarów tygodniowo, może czasami 1250 dolarów tygodniowo. To najniższa wypłata, o jakiej słyszałem. Do tego doliczamy wszystkie koszty, zakwaterowanie, jedzenie, wszystko jest pokryte. To baza, o której mówimy - dodał.
Następnie Sierzputowski odniósł się do górnych granic zarobków, wskazując, że najwyższe sumy zarezerwowane są dla szkoleniowców z bogatą przeszłością zawodniczą. Ich oczekiwania są znacznie wyższe niż przeciętna rynkowa.
Rywalka Igi Świątek musiała odciągać rękę siwego mężczyzny! Skandal na korcie Indian Wells
„Nie słyszałem więcej niż o 12 tysiącach dolarów [tygodniowo - red.]. To już duże pieniądze, ale mówimy o trenerach, którzy kiedyś byli zawodnikami, a ich stan konta wygląda inaczej. To osoby, które za tysiąc dolarów nie pojadą na turniej” - zdradził.
Ekspert doprecyzował, że średnia stawka w kobiecym tourze WTA oscyluje w granicach 2-3 tysięcy dolarów tygodniowo. Zaznaczył przy tym, że trenerzy mężczyzn w cyklu ATP mogą liczyć na wypłaty wyższe o 20-30 procent, co wynika z różnic w pulach nagród. Oprócz podstawy, szkoleniowcy otrzymują także premie od wyników. Zazwyczaj jest to 6-7 procent od nagrody zawodnika, choć w wyjątkowych sytuacjach bonus ten może sięgać nawet 30 procent!
