- Portugalia wyeliminowała Chorwację (2:1), awansując tym samym do 1/8 finału MŚ.
- O sukcesie zadecydowało trafienie w 94. minucie, ale najwięcej emocji wzbudził nieuznany gol na 2:2 z końcówki doliczonego czasu gry.
- Sytuacja ze spalonym oburzyła słynną chorwacką miss mundialu w Katarze, Ivanę Knoll.
MŚ 2026: Ostra reakcja Ivany Knoll po porażce Chorwacji z Portugalią
Mecz 1/16 finału mistrzostw świata od pierwszych minut był bardzo wyrównany. W 53. minucie prowadzenie objęła reprezentacja Chorwacji po strzale Ivana Perisicia. Niedługo później, w 68. minucie, sędzia podyktował rzut karny dla rywali, który pewnie wykorzystał Cristiano Ronaldo. Prawdziwy dramat rozpoczął się w doliczonym czasie gry. Najpierw Goncalo Ramos zdobył gola w 94. minucie, dając prowadzenie Portugalii. Chorwaci nie odpuszczali i w 103. minucie Josko Gvardiol trafił do siatki. Niestety, po długiej interwencji sędziów VAR bramka nie została uznana z powodu kontrowersyjnego spalonego. Wywołało to ogromną złość zawodników i kibiców.
Kto gra na mundialu 3 lipca? Dziś ostatnie mecze 1/16 finału MŚ!
Zlatko Dalić, selekcjoner chorwackiej reprezentacji, podczas pomeczowej konferencji skrytykował sędziowanie, określając je mianem "fatalnego". Na stadionie w Toronto obecna była Ivana Knoll, która kibicowała w skąpym stroju w barwach narodowych, składającym się jedynie z biustonosza, małego krawata i legginsów. Znana z poprzedniego mundialu w Katarze modelka nie kryła frustracji wynikiem spotkania.
W swoich mediach społecznościowych, na Instagramie, zamieściła stanowczy wpis odnoszący się do decyzji sędziów: "Dumna z bycia Chorwatką. Przynajmniej graliśmy i strzeliliśmy bramki fair!". Tymi słowami skomentowała kontrowersyjne sędziowanie, które na pewno długo pozostanie w pamięci kibiców. To jednak Portugalia, z Cristiano Ronaldo w składzie, awansowała do 1/8 finału, natomiast zespół Luki Modricia pożegnał się już z mistrzostwami świata.