Spis treści
Michał Probierz wspomina zmarłego aktora
Wiadomość o odejściu wybitnego artysty, 17 sierpnia potwierdził Teatr Narodowy, co wstrząsnęło rodakami. Jan Frycz zmarł w wieku 72 lat. Ostatnie chwile spędził w otoczeniu rodziny. Artysta wcielił się w wiele niezapomnianych ról, lecz nie wszyscy znali jego sportowe oblicze. Michał Probierz, obecny trener reprezentacji Polski, doskonale zdawał sobie sprawę z jego zamiłowania. W social mediach zamieścił on jedne z najbardziej poruszających słów skierowanych do zmarłego 72-latka.
Przeczytaj także: Maciej Kawulski wzruszająco żegna Jana Frycza. "Najwięksi z nas odchodzą po cichu"
- Wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich. Dziękuję za to, że gdy poznaliśmy się na lotnisku w Krakowie, był Pan człowiekiem, który mnie wspierał i dziękuję za ostatni, niedawny telefon - napisał selekcjoner, ujawniając kulisy ich znajomości. - Zawsze będzie Pan u mnie w sercu - dodał we wzruszających słowach Probierz.
Legenda dopinguje z nieba. „Pasy” i sportowa społeczność żegnają Jana Frycza
Kraków i Cracovia od zawsze miały specjalne miejsce w sercu aktora. Drużyna pożegnała na zawsze oddanego fana w oficjalnym komunikacie. W pełnym refleksji pożegnaniu „Pasy” podkreśliły, jak silna więź łączyła 72-latka z kibicowskim światem Cracovii.
- Z wielkim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Jana Frycza. [...] Przede wszystkim był jednak jednym z nas, kibicem Cracovii, człowiekiem związanym z naszym Klubem. Jako społeczność Cracovii łączymy się w bólu z Rodziną i Bliskimi Jana Frycza - czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.
Hołd zmarłemu aktorowi złożyły również inne osoby ze świata sportu. Współwłaściciel federacji KSW, Maciej Kawulski, pracował z nim niegdyś przy filmowej produkcji.
- Najwięksi z nas odchodzą po cichu, choć w tych, którzy mieli szczęście spotkać się z ich uwagą, wszystko krzyczy. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie na planie [...] i ciszę, kiedy ty pokazywałeś, że można to zrobić jeszcze lepiej - wspomina zmarłego aktora Maciej Kawulski.
Pod koniec 2024 roku Jan Frycz udzielił wywiadu portalowi Interia i z nieukrywaną dumą, opowiadał w nim o swoich piłkarskich upodobaniach.
- Ja zawsze byłem kibicem Cracovii. Miałem dwóch kolegów z podstawówki, którzy grali w pierwszej drużynie. Poza tym podobał mi zwyczaj, który miała Cracovia, czyli treningu noworocznego w dniu 1 stycznia - przyznał legendarny aktor.