Borski o sędziowaniu na MŚ 2026. Znamy powód braku obsady dla Marciniaka?

Były sędzia piłkarski Marcin Borski surowo ocenia poziom arbitrażu na MŚ 2026, zwracając uwagę na brak transparentności i kontrowersyjne decyzje. W jego opinii polityczne interesy FIFA przesądziły o tym, że Szymon Marciniak nie poprowadził kluczowych spotkań mundialu.

Ręka sędziego trzymającego żółtą kartkę i gwizdek na boisku. O kulisach sędziowania na MŚ przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka sędziego piłkarskiego pokazująca żółtą kartkę i trzymająca gwizdek na tle boiska.

Nielogiczne decyzje sędziowskie

Były międzynarodowy arbiter Marcin Borski, analizując poziom sędziowania podczas obecnego mundialu, wyraził swoje duże rozczarowanie. Początkowe fazy turnieju dawały jeszcze nadzieję na zróżnicowany, ale akceptowalny poziom, jednak końcowe mecze pokazały, że sędziowie wyraźnie ustępują umiejętnościami zawodnikom. Zwrócił szczególną uwagę na półfinały, które w jego ocenie były ledwo kontrolowane przez arbitrów ze strefy CONCACAF.

Krytyka nie ominęła również europejskich rozjemców. Borski jako przykład podał ćwierćfinałowy mecz Anglia – Norwegia, prowadzony przez Francuza Clementa Turpina. Zauważył w nim wiele ewidentnych nieporozumień i decyzji zmienianych przez system VAR. Dodatkowo wskazał na problem z nowymi wytycznymi sędziowskimi, które jego zdaniem są ryzykowne i brakuje w nich spójnej linii orzeczniczej.

"Mam bardzo złe zdanie o sędziowaniu. Początkowo jeszcze można było znaleźć sporo meczów nieźle prowadzonych i można było postawić tezę, że poziom jest zróżnicowany. Natomiast końcówka turnieju pokazuje, że sędziowie nie są na tym poziomie, na którym są piłkarze" - ocenił w rozmowie z PAP Borski.

Co zdecydowało o losie Marciniaka?

Zdaniem byłego arbitra Szymon Marciniak mógł liczyć na znacznie więcej niż tylko mecze fazy grupowej pomiędzy Argentyną i Algierią oraz Iranem i Egiptem. Borski uważa, że szef sędziów FIFA Pierluigi Collina miał początkowo plan na Polaka, jednak ostatecznie zawiodła obsada w decydujących fazach. W opinii eksperta mogły zadecydować względy polityczne i zabieganie o poparcie federacji z innych kontynentów.

Borski wskazuje, że faworyzowano arbitrów ze strefy CONCACAF, co miało pomóc władzom FIFA w budowaniu zaplecza politycznego. Jako przykład niezrozumiałych decyzji podał również Słoweńca Slavko Vincicia, który mimo kontrowersyjnych decyzji w meczu Brazylii z Marokiem, otrzymał finał Hiszpania – Argentyna. Z kolei arbiter z Uzbekistanu poprowadził bardzo słabo spotkanie 1/8 finału pomiędzy Francją a Paragwajem.

"Zawsze mamy więcej sędziów niż meczów w fazie pucharowej i po prostu dla Marciniaka tak poukładały się karty, że zabrakło obsady. A np. arbiter z Uzbekistanu kompletnie położył mecz 1/8 finału Francji Paragwaj" - ocenił.