Benfica Lizbona rusza po Polaka. Marcel Reguła na celowniku słynnego trenera

2026-04-22 13:06

Benfica Lizbona nie ukrywa zainteresowania pozyskaniem Marcela Reguły z Zagłębia Lubin. Nastoletni talent znalazł się na radarze portugalskiego giganta, a lokalne media już upatrują w nim materiału na gracza o kalibrze Roberta Lewandowskiego. Klub ze stolicy próbuje w ten sposób odpowiedzieć na świetne występy polskich piłkarzy w konkurencyjnym FC Porto.

Marcel Reguła

i

Autor: Fotostyk / Super Express
  • Benfica Lizbona otwarcie przyznaje, że bacznie obserwuje 19-letniego pomocnika Zagłębia Lubin, Marcela Regułę.
  • Portugalska prasa zachwyca się wszechstronnością młodego zawodnika, porównując jego możliwości do potencjału Roberta Lewandowskiego.
  • Klub ze stolicy kraju nawiązał już wstępne relacje z przedstawicielami dolnośląskiego zespołu.
  • Czas pokaże, czy wychowanek z Lubina powtórzy wyśmienite wyniki innych Biało-Czerwonych występujących na Półwyspie Iberyjskim.

Benfica Lizbona kontaktuje się z Zagłębiem Lubin

Przedstawiciele utytułowanego portugalskiego klubu nie zamierzają dłużej ukrywać swoich planów kadrowych. Według doniesień lokalnych dziennikarzy, Benfica Lizbona jednoznacznie potwierdziła chęć zakontraktowania ofensywnego gracza Zagłębia Lubin. Działacze popularnych „Orłów” przeszli już od słów do czynów, rozpoczynając oficjalne procedury zmierzające do sfinalizowania transferu 19-latka.

Przeczytaj także: Słabszy dzień Piotra Zielińskiego w Interze. Trener zareagował natychmiast

Banalny QUIZ dla miłośników futbolu i geografii. Dopasuj klub do kraju
Pytanie 1 z 20
Bayern Monachium to klub z:

- Stołeczne „Orły” nawiązały już kontakt z kierownictwem polskiego klubu w sprawie przejścia Reguły do ekipy prowadzonej przez trenera Jose Mourinho - precyzuje przedstawiciel Benfiki, cytowany przez portugalskie media.

Jak przekonuje znany dziennik sportowy „A Bola”, początkowe rozmowy miały przede wszystkim na celu pozyskanie obszernych informacji o młodym pomocniku. Zgromadzone dane będą kluczowe do przygotowania i przedstawienia polskiej drużynie formalnej oferty finansowej. Taki obrót spraw dowodzi, że lizbończycy traktują możliwość sprowadzenia młodzieżowca niezwykle priorytetowo.

Zobacz też: Michał Kubiak wypalił o powrocie Rosjan. Rozpętał burzę w sieci

Marcel Reguła chwalony w Portugalii. Co potrafi nastolatek?

Eksperci piłkardzy z Półwyspu Iberyjskiego nie szczędzą komplementów pod adresem utalentowanego gracza. Serwis sportowy „Bola na Rede” mocno akcentuje jego wyjątkową elastyczność, gdyż Polak potrafi skutecznie operować na obu skrzydłach, w centralnej strefie pomocy, a nawet jako wysunięty napastnik. Tego rodzaju boiskowa wielozadaniowość jest dzisiaj jednym z najbardziej pożądanych atrybutów w europejskim futbolu.

O ogromnych możliwościach 19-latka opowiadał również jego dawny klubowy partner, Luis Mata. Portugalczyk, goszcząc na antenach lizbońskiego Radia Renascenca, wyliczył najważniejsze cechy polskiego zawodnika. Zwrócił on szczególną uwagę na świetną dynamikę pomocnika, a także jego wrodzony instynkt do kreowania sytuacji i zdobywania bramek. Stacja radiowa, opierając się na słowach Maty, zaznaczyła, że wychowanek Zagłębia słynie z niekonwencjonalnych rozwiązań pod bramką, w tym z widowiskowych strzałów przewrotką.

FC Porto wyznacza trendy. Trudna przeszłość Dawidowicza

Zabiegi Benfiki na polskim rynku nie są dziełem przypadku. Ich najgroźniejszy rywal, zespół FC Porto, w obecnej kampanii śmiało maszeruje po mistrzostwo Portugalii, mocno opierając swoją siłę na trójce Biało-Czerwonych: Janie Bednarku, Jakubie Kiwiorze oraz Oskarze Pietuszewskim. Dziennikarze zwracają uwagę, że wyraźny trend na inwestowanie w graczy znad Wisły skutecznie przeniósł się teraz na konkurencyjną ekipę z Lizbony.

Sama przeprowadzka na Estadio da Luz nie gwarantuje jednak błyskawicznego triumfu. Dotkliwie przekonał się o tym Paweł Dawidowicz, który zasilił szeregi lizbońskiego giganta w połowie 2014 roku. Mimo pobytu w stolicy przez ponad dwa lata, nigdy nie przebił się na stałe do wyjściowego składu i musiał szukać rytmu meczowego na kolejnych wypożyczeniach. Ta opowieść dobitnie pokazuje, że ostateczne zaufanie sztabu „Orłów” zdobywa się wyjątkowo ciężko.

TOMASZEWSKI MIAŻDŻY TRENERA BARCELONY