Awantura wokół Zondacrypto. Szef PKOl oskarża Donalda Tuska! Ostra odpowiedź rządu

2026-04-21 10:02

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes PKOl Radosław Piesiewicz poinformował o kontynuowaniu współpracy z firmą Zondacrypto. Jednocześnie ostro zaatakował premiera Donalda Tuska i polskie służby, zarzucając im bezczynność. W odpowiedzi przedstawiciele rządu oskarżyli działacza o rozsiewanie kłamstw i manipulację faktami.

Radosław Piesiewicz

i

Autor: AKPA Radosław Piesiewicz
  • Szef PKOl skrytykował premiera oraz organy państwowe w kontekście afery związanej z giełdą Zondacrypto.
  • Radosław Piesiewicz utrzymuje, że przez wiele miesięcy służby całkowicie ignorowały komitet.
  • Przedstawiciele rządu kategorycznie zaprzeczają tym doniesieniom, wytykając działaczowi mijanie się z prawdą i celową manipulację.

Radosław Piesiewicz atakuje Donalda Tuska. Stanowcza odpowiedź rządu

W poniedziałek zorganizowano specjalną konferencję prasową, podczas której Radosław Piesiewicz zabrał głos w sprawie problemów giełdy Zondacrypto, będącej głównym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Sternik PKOl poinformował opinię publiczną, że na ten moment nie istnieją żadne prawne przesłanki do zerwania kontraktu, ponieważ partner wywiązuje się ze swoich zobowiązań finansowych. Działacz postanowił jednak zrzucić odpowiedzialność za zaistniałe zamieszanie na aparat państwowy, celując bezpośrednio w premiera Donalda Tuska oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Radosław Piesiewicz tłumaczy się z umowy z Zondacrypto. Ostre oskarżenia pod adresem Donalda Tuska

QUIZ. Ukochane kluby polskich polityków. Nawrocki i Tusk to banał. Zgadniecie?
Pytanie 1 z 9
Komu kibicuje Karol Nawrocki?

Nikt z żadnych służb, począwszy od ABW i innych, nie przekazał nam informacji, nie zaprosił na spotkanie i myślę, że tutaj to jest pokazanie, że państwo polskie po prostu nie działa w tym kontekście. Jeżeli możemy sobie wyobrazić, że premier kraju, czy ABW, czy inne agencje mają informacje na temat rzekomych wpływów rosyjskich na giełdę, czy na jakiegokolwiek innego sponsora, to liczyłbym na to, że wysyłając pismo zostaniemy w jakikolwiek sposób poinformowani” - narzekał prezes PKOl w sprawie pisma, jakie skierowano do ABW 17 października, przed podpisaniem umowy z Zondacrypto.

Stanowcza odpowiedź ze strony przedstawicieli obozu rządzącego pojawiła się w przestrzeni medialnej niemal natychmiast.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz kłamie i manipuluje” - rozpoczął swój wpis na platformie X Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Urzędnik wyraźnie zaznaczył, że we wspomnianym dokumencie nie padły absolutnie żadne pytania dotyczące konkretnie firmy Zondacrypto ani jakiegokolwiek innego podmiotu z sektora kryptowalut. Te same informacje przekazał minister Tomasz Siemoniak, który wprost zarzucił prezesowi komitetu manipulowanie faktami w debacie publicznej.

„Manipulacje prezesa PKOl. Nigdy nie zapytał ABW o firmę Zondacrypto” - stwierdził również na platformie X minister.

Jacek Dobrzyński w dalszej części swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na zastanawiającą chronologię zdarzeń. Rzecznik przypomniał, że współpraca z giełdą Zondacrypto została oficjalnie ogłoszona 22 października, czyli zaledwie pięć dni po wysłaniu pisma do służb. Przedstawiciel rządu wyjaśnił również, że w dokumencie od PKOl podano dane kontaktowe do sekretarza generalnego, z którym ostatecznie skontaktowali się funkcjonariusze ABW.

„Po przedstawieniu oferty sekretarz generalny zobowiązał się do wskazania dogodnego dla PKOl terminu, a następnie nie reagował na kolejne próby kontaktu ze strony funkcjonariuszy ABW. Panie Piesiewicz, kłamstwo ma krótkie nóżki” - zakończył Dobrzyński, zamieszczając zdjęcie omawianego pisma.

Piesiewicz odpowiada rządzącym

Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie pozostawił tych wpisów bez szybkiej riposty. Wykorzystując ten sam portal społecznościowy, Piesiewicz odniósł się bezpośrednio do słów polityków. Argumentował, że na konferencji posługiwał się dokładnie tym samym dokumentem, o którym wspominają w sieci przedstawiciele władzy.

Dziękuję za potwierdzenie, że prosiliśmy Państwa o informację i szkolenie. Teraz proszę pokazać opinii publicznej, co ABW zrobiło, by przekazać narodowemu komitetowi informacje, które już ponoć wówczas Państwo posiadaliście. Albo nawet tuż po ogłoszeniu współpracy z Zondacrypto. Będę wdzięczny za upublicznienie także korespondencji ze strony służb, skoro zarzuca mi Pan kłamstwo. Proszę pokazać, jak sprawnie działają organy Państwa” - napisał do Dobrzyńskiego.

Prezes PKOl zwrócił się także bezpośrednio do ministra koordynatora służb specjalnych, stawiając pytania o rzekomą bierność podległych mu instytucji i sugerując polityczne tło całej sprawy.

„Proszę pokazać, co w tej sprawie zrobiło ABW, skoro od października miało informacje? Jakieś pismo? Zaproszenie na spotkanie? Teraz się obudziliście? Po pół roku? Dodam tylko, że piszą do nas także inne podmioty, które powinny zwrócić uwagę podległych Panu służb. Pytanie - czy służby działają w ochronie Państwa, czy jedynie na zlecenie polityczne” - pyta Piesiewicz Siemoniaka.

Skolim mocno o polskiej piłce i Lewandowskim. Uważacie tak samo?