Awantura po finale Hiszpania - Argentyna. Piłkarze rzucili się na siebie na boisku!

Finał mistrzostw świata pomiędzy Hiszpanią a Argentyną zakończył się w dogrywce triumfem europejskiej drużyny po bramce Ferrana Torresa. Porażka wyraźnie rozwścieczyła zawodników z Ameryki Południowej, co po końcowym gwizdku doprowadziło do ogromnego zamieszania na murawie. W centrum skandalicznych wydarzeń znalazł się Leandro Paredes, który wdał się w rękoczyny z przeciwnikami.

Szarpanina piłkarzy na boisku po finale Hiszpania - Argentyna. O skandalu przeczytasz na Eska.
Autor: X.com/ X (Twitter) Awantura po finale Hiszpania - Argentyna
  • Reprezentacja Hiszpanii, wygrywając z Argentyną w dogrywce, powróciła na szczyt po 16 latach przerwy, sięgając po tytuł mistrza świata.
  • Obrońcy tytułu zaprezentowali w finale brutalny styl gry, co wywołało falę krytyki wśród kibiców i ekspertów.
  • Bezpośrednio po zakończeniu spotkania na murawie wybuchły ostre starcia, a głównym prowodyrem okazał się argentyński zawodnik Leandro Paredes.

Awantura po meczu Hiszpania - Argentyna w finale mistrzostw świata

Mecz o tytuł mistrzowski zapowiadał się jako wielkie sportowe widowisko, jednak od samego początku Argentyńczycy skupili się głównie na rozbijaniu ataków i faulowaniu rywali. Słoweński arbiter, Slavko Vincić, miał ogromne problemy z zapanowaniem nad boiskowymi wydarzeniami. W końcówce regulaminowego czasu gry z boiska usunięty został Enzo Fernandez, który obejrzał drugą żółtą kartkę. Gra w osłabieniu okazała się dla obrońców tytułu zgubna. W 106. minucie decydujący cios zadał Ferran Torres, zapewniając Hiszpanii drugie w historii mistrzostwo świata. Jednak zamiast celebracji, po ostatnim gwizdku na murawie wybuchły zamieszki.

Liga Narodów siatkarzy. Kto zagra z Polakami w turnieju finałowym?

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Stolice państw, które grają na mundialu. Medal za 15 punktów
Pytanie 1 z 20
Na początek łatwizna. Jakie miasto jest stolicą USA?

Zaraz po zakończeniu spotkania, na środku boiska zawodnicy obu drużyn skoczyli sobie do gardeł. O incydencie wspominał relacjonujący spotkanie Mateusz Borek, a zapisy wideo potwierdziły doniesienia o skandalicznym zachowaniu. Na pierwszy plan wysunął się Leandro Paredes, który już wcześniej ostro faulował, a po meczu wdał się w fizyczną konfrontację z Erikiem Garcią i Gavim, atakując ich w agresywny sposób.

Sytuację ostro ocenił dziennikarz Tancredi Palmeri, którego opinię podziela wielu fanów. Nagrania z pomeczowych starć obiegły media społecznościowe, kładąc się cieniem na sportowym aspekcie finału. Trener Argentyny, Lionel Scaloni, próbował opanować chaos i odciągnąć swoich podopiecznych od zawodników z Półwyspu Iberyjskiego. Ostatecznie się to udało, a w trakcie późniejszej ceremonii finałowej zawodnicy obu drużyn nie żywili już do siebie urazy.

Mellina
Radosław Majdan - Lewandowski dobrym kapitanem? Nie ma takiej charyzmy jak Glik. MELLINA - Meller