Spis treści
- Robert Lewandowski trenuje z zespołem Chicago Fire, rozpoczynając amerykański rozdział swojej kariery. Polski napastnik walczy o dobrą formę, wylewając siódme poty na boisku.
- W tym samym czasie Anna Lewandowska bawiła się na koncercie w Warszawie, przyciągając wzrok odważną stylizacją.
- To pokazuje ogromny kontrast między obecnym życiem małżonków – on ciężko pracuje w USA, ona korzysta z uroków polskiego lata.
Lewandowski trenuje w Chicago. Wylewa siódme poty
Robert Lewandowski z entuzjazmem wkroczył w nowy etap kariery w Stanach Zjednoczonych. Od pierwszego treningu w Chicago Fire Polak pokazuje ogromne zaangażowanie. Choć początkowe zajęcia były dość lekkie, kapitan naszej reprezentacji natychmiast starał się udowodnić swoją przydatność.
Przeczytaj także: Robert Lewandowski już w Stanach Zjednoczonych. Fani patrzyli tylko na jego twarz
W prażącym słońcu napastnik popisywał się umiejętnościami podczas gry w „dziadka”, czym zaimponował amerykańskim zawodnikom. Po jednym z zagrań serdecznie wyściskał się z obrońcą Samem Rogersem, błyskawicznie łapiąc kontakt z nową szatnią. Zainteresowanie mediów w USA na razie nie jest ogromne, a pod ośrodkiem czekał zaledwie jeden kibic. Mimo to Lewandowski daje z siebie wszystko, by zbudować mocną pozycję za oceanem.
Anna Lewandowska na koncercie w Warszawie. Uwagę zwraca jej spódniczka
Zupełnie inaczej spędzała czas Anna Lewandowska. Trenerka bawiła się na koncercie portorykańskiego wokalisty Bad Bunny na warszawskim PGE Narodowym. Jej obecność na wydarzeniu wzbudziła spore emocje w sieci, głównie za sprawą bardzo odważnego ubioru.
Żona piłkarza postawiła na czarną minispódniczkę ze sporym rozcięciem z boku, doskonale eksponującą jej szczupłą figurę. Całość uzupełniła dopasowanym topem i masywnymi butami, pokazując modowe wyczucie. Z relacji udostępnionych w internecie wynika, że w towarzystwie znajomych bawiła się wyśmienicie. Zatem kiedy Robert pracuje na murawie w Stanach Zjednoczonych, jego żona w najlepsze korzysta z wolnego czasu w stolicy Polski.