Sos wyszedł zbyt rzadki? Zastosuj ten trik Roberta Makłowicza, a zagęścisz go bez użycia mąki i śmietany

Za rzadki sos potrafi zepsuć efekt nawet udanego obiadu. Nie zawsze trzeba jednak ratować go mąką albo śmietaną. Robert Makłowicz od lat stosuje znacznie prostszy sposób, który pozwala uzyskać gęstszą, bardziej kremową konsystencję, a przy okazji wydobyć z potrawy więcej smaku.

Sos wyszedł zbyt rzadki? Zastosuj ten trik Roberta Makłowicza, a zagęścisz go bez użycia mąki i śmietany
Autor: magnific/AKPA/ Freepik.com
  • Rzadki sos to wyzwanie w kuchni; tradycyjne zagęstniki często pogarszają smak i konsystencję.
  • Robert Makłowicz ma swój niezawodny sposób na idealnie gęsty i aksamitny sos, który naturalnie wzbogaca smak.
  • Odkryj prosty składnik, który raz na zawsze rozwiąże problem rzadkiego sosu i zapewni twojemu daniu perfekcyjną konsystencję oraz smak.

Kiedy sos nie chce zgęstnieć, pierwszym odruchem często jest sięgnięcie po mąkę. To rozwiązanie dobrze znane z domowych kuchni, ale nie zawsze sprawdza się idealnie. Łatwo przesadzić z ilością, a wtedy, zamiast aksamitnego sosu może powstać ciężka masa. Innym od lat znanym trikiem jest dodanie śmietany, jednak często potrafi się ona zważyć, tworząc w naszym sosie nieestetyczne grudki. Robert Makłowicz - znany z tworzenia cyklu programów kulinarnych "Makłowicz w podróży" ma swój niezawodny sposób na rzadki sos.

Domowy przecier pomidorowy. Najlepsza baza do zup i sosów.

Tak w prosty sposób zagęścisz sos bez dodatku mąki i śmietany

Zapewne niejednokrotnie spotkaliście się z sytuacją, że w momencie przygotowywania gulaszu, sos był po prostu zbyt rzadki. Choć czasem długie duszenie mięsa może sprawić, iż nieco zgęstnieje, to istnieje ryzyko rozgotowania składników. Natomiast mąka i śmietana, nie tylko dodają potrawie kaloryczności, ale zbyt duża ilość tego pierwszego składnika może sporawi, że nas sos nie będzie smaczny. Robert Makłowicz ma jednak na to sposób. W przypadku gulaszu warto wykorzystać sporą porcję drobno posiekanej cebuli i dusić ją razem z mięsem od początku przygotowywania potrawy. Podczas długiego gotowania warzywo stopniowo mięknie i rozpada się, przez co naturalnie wpływa na gęstość sosu. Jednocześnie nadaje mu słodszego, głębszego i bardziej intensywnego smaku. Według opisanego sposobu proporcja może wynosić około pół kilograma cebuli na kilogram mięsa. Nie trzeba jednak obawiać się, iż cebula zdominuje smak naszego dania, gdyż z czasem traci swoją pierwotną objętość.

Co zrobić, jeśli cebuli nie dodaliśmy na początku?

Nie wszystko stracone. Jeśli gulasz powoli kończy się gotować, można podsmażyć cebulę osobno, a następnie ją zmiksować i połączyć z gotującym się sosem. To rozwiązanie pozwala uzyskać gładszą strukturę bez konieczności dodawania klasycznych zagęstników. Jeszcze ciekawszy efekt można osiągnąć, blendując część gotowego sosu razem z miękką cebulą. Konsystencja stanie się wtedy bardziej jednolita, a warzywo praktycznie przestanie być wyczuwalne.

Zaletą tego rozwiązania jest więc nie tylko samo zagęszczenie potrawy. Cebula jednocześnie buduje smak, dodaje delikatnej słodyczy i może sprawić, że sos będzie bardziej aksamitny.

Quiz. Polskie potrawy regionalne. Wiesz, co jada się na Podhalu, a co na Mazowszu?
Pytanie 1 z 15
Małdrzyki to tradycyjne placki z twarogu. Serwuje się je:

Rolki