Irena Kamińska-Radomska od lat słynie z wyrazistych opinii na temat savoir-vivre’u. Popularność przyniósł jej program „Projekt Lady”, w którym jako mentorka dobrych manier przekonywała uczestniczki, że etykieta nie musi być sztywna, a znajomość zasad może po prostu ułatwiać życie. Dziś założycielka i wykładowczyni The Protocol School of Poland swoją wiedzę popularyzuje także w mediach społecznościowych i rozmowach z dziennikarzami. W krótkich filmikach instruuje m.in., jak jeść lody, banany czy pączki i jak sama przyznaje, dla wielu osób bywa to zaskoczeniem, bo okazuje się, że „przez całe życie robiły to źle”.
Alkohol na studniówkach to „wstyd i hańba”
Tym razem ekspertka zabrała głos w sprawie studniówek, które na początku roku tradycyjnie odbywają się w szkołach średnich. Bal przedmaturalny ma być symbolicznym wejściem w dorosłość, jednak jak ostrzega Kamińska-Radomska ten wyjątkowy wieczór bywa przyćmiony przez zachowania, których nie da się usprawiedliwić.
W rozmowie z „Faktem” zwróciła uwagę na jeden zwyczaj, który jej zdaniem powinien zniknąć raz na zawsze: przynoszenie alkoholu na studniówkę i chowanie go pod stołem.
Życzyłabym sobie, żeby uczniowie nie przynosili żadnego alkoholu, który potem jest chowany pod stołem. To jest poniżej wszelkiej krytyki, po prostu wstyd. To jest nie do przyjęcia – mówi w rozmowie, zaznaczając, że takie zachowanie jest nie tylko kompromitujące, ale też nielegalne.
Ekspertka apeluje również do nauczycieli, by nie przymykali oka na podobne incydenty. Jej zdaniem brak reakcji jest „absolutnie niewychowawczy”.
Wstyd i hańba, jeśli tak się dzieje. Dlatego mój ukłon w stronę nauczycieli, warto na to zwracać uwagę, aby studniówka, czyli bal przedmaturalny, była momentem wchodzenia w dorosłość z dobrymi manierami – dodała.