- Pensje młodych naukowców w Polsce, szczególnie w instytutach Polskiej Akademii Nauk, często oscylują wokół minimalnego wynagrodzenia krajowego.
- Niskie zarobki zmuszają utalentowanych badaczy do rezygnacji z kariery naukowej, ponieważ ich pensje nie wystarczają na utrzymanie rodziny.
- Minimalne wynagrodzenie asystenta to 50% pensji profesorskiej (9370 zł brutto), a awans na adiunkta daje zarobki rzędu 7 tys. zł brutto, co wciąż jest niekonkurencyjne.
- Dyrektorzy instytutów PAN od lat alarmują o krytycznym niedofinansowaniu nauki, a system grantowy jest postrzegany jedynie jako tymczasowe rozwiązanie problemu.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Jakie są realia finansowe młodych naukowców w Polsce?
W Polsce wynagrodzenia młodych naukowców, zwłaszcza na stanowiskach asystenckich, często nie przekraczają poziomu minimalnej pensji krajowej. Dyrektor Instytutu Fizyki Polskiej Akademii Nauk prof. Leszek Sirko przyznaje, że jest to standardowa sytuacja w polskiej nauce, zwłaszcza w instytutach Polskiej Akademii Nauk. „Niestety, jest to standardowa sytuacja w polskiej nauce, w szczególności w instytutach Polskiej Akademii Nauk, które nierzadko są pomijane przy wzrostach finansowania uczelni” – powiedział. Zwraca uwagę na problem malejącej atrakcyjności kariery naukowej w porównaniu do rynku pracy.
Dlaczego młodzi naukowcy odchodzą z instytutów?
Dyrektor Sirko podkreśla, że młodzi naukowcy często odchodzą z instytutów naukowych, gdyż ich pensje nie wystarczają na pokrycie wydatków rodzinnych. „Czasami niektórzy zadają sobie pytanie, jak to się dzieje, że w ogóle ktoś do nauki się jeszcze garnie. Są to pasjonaci, najczęściej ludzie wybitni, którzy chcieliby robić coś znakomitego i ciekawego w życiu, choć coraz częściej okazuje się, że ich pensja nie wystarcza na wydatki rodzinne i po pewnym czasie odchodzą” – mówił dyrektor. Problemem jest również brak odpowiedniego finansowania na badania, co ogranicza możliwości rozwoju.
Jakie są perspektywy finansowe dla młodych naukowców?
Wynagrodzenia w instytutach Polskiej Akademii Nauk są ustalane na podstawie rozporządzeń ministra nauki. Minimalna pensja dla profesora wynosi obecnie 9370 zł brutto, co wpływa także na wynagrodzenia młodszych pracowników naukowych. Minimalne wynagrodzenie asystenta stanowi 50% pensji profesora, o ile nie jest niższe od minimalnego wynagrodzenia krajowego. Możliwości dodatkowego zarobku są ograniczone, choć istnieją dodatki stażowe oraz szanse na uzyskanie grantów. „Oczywiście, jeśli nowy pracownik wykaże się dużą aktywnością i wybitnymi zdolnościami, ścieżka kariery jest przed nim całkowicie otwarta. Może szybko awansować z asystenta na adiunkta, co oznacza wzrost zarobków do około 7 tys. zł brutto miesięcznie. Co jednak z punktu widzenia średniej pensji w Polsce, wynoszącej w przedsiębiorstwach ponad 9 tys. zł, też nie jest zadowalające” – dodał dyrektor.
Czy istnieje szansa na zmiany w finansowaniu nauki?
Dyrektorzy instytutów Polskiej Akademii Nauk od lat alarmują o niedofinansowaniu swoich jednostek. Różnice w finansowaniu pomiędzy instytutami a uczelniami wynoszą około 250 mln zł i stale rosną. Prof. Karol Palka, przewodniczący Zgromadzenia Dyrektorów Instytutów Naukowych Polskiej Akademii Nauk, potwierdza, że pensje na minimalnym poziomie są powszechne. „Ten przykład bardzo dobrze pokazuje, gdzie jesteśmy w Polsce, jeśli chodzi o finansowanie nauki. Niedofinansowanie w wielu obszarach jest krytyczne. System grantowy i różne programy ministerialne są cenne, ale one jedynie łatają ten problem. Wszyscy dużo mówią o nauce i postępie, ale trudno ten postęp osiągać, jeśli tak płacimy naukowcom” – podsumował prof. Palka.