Cristiano Ronaldo i Leo Messi wybrali piłkę zamiast szkoły
Portugalski as od najmłodszych lat stawiał wyłącznie na futbol, wierząc, że niezwykły talent zapewni mu dostatnie życie. Szybko zrezygnował z nauki, kończąc edukację na poziomie szkoły podstawowej, co absolutnie nie przeszkodziło mu w zarobieniu fortuny na kontraktach klubowych i reklamowych.
W wywiadzie dla serwisu FIFA.com jego bliski znajomy Jose Semedo wspominał, że regularnie zachęcał Portugalczyka do wagarowania. Kolega argumentował to faktem, że przyszli zawodowi gracze w ogóle nie potrzebują szkolnej wiedzy. Co więcej, nastoletni gwiazdor miał spore problemy wychowawcze i został usunięty z placówki po incydencie z nauczycielem. W wieku 14 lat za aprobatą matki całkowicie porzucił szkolne mury, by trenować.
Edukacja drugiego z gigantów współczesnej piłki również zakończyła się bardzo wcześnie. Lionel Messi w wieku 13 lat przeniósł się do Hiszpanii, by rozwijać się w słynnej akademii FC Barcelony. Przeprowadzka do Europy oznaczała de facto koniec regularnej nauki, więc o zdawaniu matury nie mogło być mowy. Obecnie wybitny Argentyńczyk spędza sportową emeryturę za oceanem, będąc największą gwiazdą zespołu Inter Miami w lidze MLS.
Jacek Góralski bez matury. Prawda wyszła na jaw przez aferę
Na polskim podwórku również nie brakuje znanych graczy bez świadectwa dojrzałości. Brak średniego wykształcenia u byłego reprezentanta Polski wyszedł na jaw w dość zabawnym kontekście. Kiedy wybuchła głośna afera związana z handlem fałszywymi dyplomami uczelni wyższych, obecny pomocnik Wieczystej Kraków szczerze i otwarcie przyznał, że on nawet nie posiada matury.
Maciej Szczęsny to ekspert telewizyjny bez średniego wykształcenia
Zaskoczeniem dla wielu kibiców może być wykształcenie byłego bramkarza reprezentacji Polski. Po zawieszeniu butów na kołku ojciec Wojciecha Szczęsnego płynnie przeszedł do pracy w mediach, sprawdzając się w roli elokwentnego telewizyjnego eksperta, co można było zaobserwować choćby podczas mundialu w Katarze czy ostatnich mistrzostw Europy. Mimo ogromnej wiedzy i docenianej przez widzów inteligencji, Maciej Szczęsny zakończył swoją ścieżkę naukową zaledwie na szkole podstawowej, w pełni poświęcając się sportowym treningom.
Artur Boruc z wykształcenia jest mechanikiem samochodowym
Kolejny legendarny polski golkiper, słynący z twardego charakteru, ukończył zaledwie szkołę zawodową. Choć Artur Boruc zdobył fach mechanika samochodowego, wielokrotnie w wywiadach podkreślał, że motoryzacja nigdy go specjalnie nie pasjonowała. Skupił się wyłącznie na sporcie i na zawsze zapisał się na kartach historii jako jeden z najwybitniejszych bramkarzy w naszym kraju.
ZOBACZ TEŻ: Bez matury też osiągnęła sukces. Prawda o wykształceniu Julii Szeremety
Robert Kubica zrezygnował z nauki dla wyścigów we Włoszech
Szybki wyjazd na Półwysep Apenński i całkowite poświęcenie się startom na torze sprawiły, że krakowianin musiał przerwać tradycyjną ścieżkę nauczania. Brak świadectwa dojrzałości nie zatrzymał Roberta Kubicy w dotarciu na sam szczyt motorsportu i wieloletniej rywalizacji w prestiżowej Formule 1. Wielu ekspertów do dziś jest zdania, że gdyby nie tragiczny wypadek rajdowy, Polak miałby realne szanse na zdobycie tytułu mistrza świata królowej motorsportu.
Artur Szpilka chciał zdawać maturę po wyjściu z zakładu karnego
Edukacja polskiego wojownika zakończyła się na etapie gimnazjum, co było bezpośrednim pokłosiem jego trudnej, pełnej wybryków młodości i konfliktów z prawem. To właśnie podczas pobytu w więzieniu Artur Szpilka przeszedł ogromną przemianę, zaczął nałogowo czytać książki i zmienił swoje podejście do świata. Choć popularny zawodnik MMA i były pięściarz miał w planach podejście do egzaminu dojrzałości, finalnie porzucił ten pomysł na rzecz ciągłych treningów sztuk walki.
Franciszek Smuda gęsto tłumaczył się z braku matury przed Euro 2012
Przed mistrzostwami Europy w 2012 roku ogromne zamieszanie w mediach wzbudziła kwestia wykształcenia ówczesnego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski. Brak dokumentu u nieżyjącego już Franciszka Smudy stał się tematem narodowej debaty. Wybitny polski szkoleniowiec w ten sposób skomentował wtedy całą sytuację:
„Rzeczywiście, nie mam matury, jakoś nigdy nie było na nią czasu. Ale trenerski dyplom dostałem legalnie”
Egzamin dojrzałości to oczywiście ważny krok, choć sportowe biografie dobitnie pokazują, że ewentualne potknięcie nie zamyka drogi do wielkich osiągnięć życiowych. Wszystkim tegorocznym abiturientom, włączając w to młodego piłkarza Oskara Pietuszewskiego, pozostaje życzyć powodzenia i tradycyjnego połamania długopisów.