Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech
"Poseł Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym" - przekazał mec. Lewandowski na platformie X w poniedziałkowy poranek.
Niedługo później swoje oświadczenie wydał również sam Ziobro. Podziękował w nim premierowi Viktorowi Orbánowi oraz podkreślił, że "podjął decyzję o pozostaniu za granicą do czasu, gdy w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności". Przekazał również, iż wystąpił o objęcie swojej żony międzynarodową ochroną.
Zbigniew Ziobro chce międzynarodowej ochrony dla swojej żony
Pytany o szczegóły ostatniej z wymienionych decyzji, Ziobro powiedział w rozmowie z Radiem ESKA, że "mamy do czynienia ze zdemoralizowaną, złą władzą". - Oni każdego dnia popełniają przestępstwa. Nigdy mi się nie śniło, że będzie władza, która w sposób jawny, łamiąc ustawy, przejmie siłą prokuraturę, media, będzie wyrzucać legalnych prezesów sądów, wbijać się łomami do szaf w Krajowej Radzie Sądownictwa. To nie jest normalne państwo - stwierdził.
Jak dodał, jego żonie "grożą ludzie, którzy są niebezpieczni, którzy są przestępcami". - Obawiam się, że mogliby chcieć potraktować moją żonę tak, jak potraktowano szefową sekretariatu pana premiera Mateusza Morawieckiego, gdzie stosowano szantaż. [...] Ja uważam, że w Polsce rządzi dzisiaj szajka. [...] Obawiam się, że - mam wiedzę też, to mogę dodać - że Donald Tusk opowiadał, iż będzie mścił się nie tylko na mnie, ale również na całej mojej rodzinie. To jest wiedza od osoby z bliskich kręgów dzisiejszych rządów, która mi zrelacjonowała rozmowę w wąskim gronie. [...] Przyjdzie czas, kiedy będziemy ścigać jako przestępcę Tuska, i wtedy też jego nazwisko zostanie upublicznione - powiedział. Stwierdził też, iż obawia się, że rządzący mieliby chcieć mścić się na jego żonie w zastępstwie za niego samego.
Zbigniew Ziobro o "skromnym" życiu w Budapeszcie
Pytany o to, gdzie obecnie przebywa, Ziobro przekazał, że jest w Budapeszcie. - Korzystam oczywiście z gościnności Węgrów, którzy są wobec Polaków bardzo życzliwi - zaznaczył, dodając, że żona odwiedzała go już na Węgrzech. - Żyję skromnie, nigdy nie byłem człowiekiem zachłannym, sporo środków wydałem na leczenie. [...] Pieniądze w życiu nie są najważniejsze. Najważniejsze jest to, żeby doprowadzić do upadku kryminalnej szajki Tuska - stwierdził.
Jak przekazał, przeszedł ostatnio w Budapeszcie potrzebne badania. - Nie znam jeszcze wyniku. Nowotwór, który u mnie stwierdzono, wymaga regularnych badań, ponieważ odsetek osób, które umierają mimo pełnego spektrum leczenia, jest wysoki - ponad 65 proc. Ale dla mnie problem zdrowia nie jest argumentem związanym z moją nieobecnością w Polsce. Chcę jednak walczyć w ramach reguł gry fair play, a nie takich, jakie określa Donald Tusk - powiedział.